Cytat dnia:  
W Kościele katolickim jest źle, a poza Kościołem katolickim jest jeszcze gorzej.
   Wielokrotny konwertyta wracający do Kościoła katolickiego

Nabożeństwa bizantyjskie

15 maja (poniedziałek) - Liturgii nie będzie.

16 maja (wtorek) - Liturgii nie będzie.

17 maja (środa) - godz. 19.00 - Liturgia św. Jana Chryzostoma - kaplica domowa Kolegium OO.Jezuitów, ul. Rakowiecka 61, Warszawa. Wejście od ul. św. Andrzeja Boboli.

18 maja (czwartek) - godz. 19.00 - Liturgia św. Jana Chryzostoma - kaplica domowa Kolegium OO.Jezuitów, ul. Rakowiecka 61, Warszawa. Wejście od ul. św. Andrzeja Boboli.

19 maja (piątek) - Liturgii nie będzie.

20 maja (sobota) - Liturgii nie będzie.

21 maja (niedziela) - VI Niedziela Wielkanocna - parafia pw. bł. Mikołaja Czarneckiego, ul. Domaniewska 20,  Warszawa - kościół dolny.
8.00 - Liturgia św. Jan Chryzostoma;
10.00 - Liturgia św. Jana Chryzostoma.
Po Liturgii o godz. 10.00 będzie katecheza z o. Markiem Blazą SJ na temat "Jak Bóg ma na imię?"
12.00 - Liturgia św. Jana Chryzostoma (dla dzieci).


Materiały do wykładów
Sakramentologia w Collegium Bobolanum Teologia ekumeniczna w Collegium Bobolanum Wykłady na Ukraińskim Uniwersytecie Katolickim we Lwowie Wykłady w Kolegium Filozoficzno-Teologicznym Polskiej Prowincji Dominikanów Wykłady w Wyższym Seminarium Duchownym Towarzystwa Chrystusowego dla Polonii Zagranicznej

Preferencje

 Number of members 134 members


Użytkownicy online

( nikt )

Licznik

   odwiedzin

   odwiedzających online


O Kościele - Św. Andrzej Bobola - łączy czy dzieli?

Poniższy artykuł ukazał się w: „Studia Bobolanum” 1:2008, s.15-38.

Marek Blaza SJ

Święty Andrzej Bobola – łączy czy dzieli?

Kościół katolicki w ramach przemian, jakie zapoczątkował Sobór Watykański II, również włączył się czynnie w ruch ekumeniczny, podejmując tym samym starania prowadzące ku osiągnięciu widzialnej jedności wszystkich chrześcijan. U progu III tysiąclecia chrześcijaństwa, mimo pewnych zastrzeżeń, jakie wywołują wielotorowe działania ruchu ekumenicznego czy też obaw dotyczących praktykowania fałszywego irenizmu, osiągnięto już pewne sukcesy w dialogu teologicznym.

Również kontynuowany jest dialog z Kościołem prawosławnym, w ramach którego na rozwiązanie czeka m.in. kwestia statusu męczenników za wiarę Kościołów katolickiego i prawosławnego po hipotetycznym – jak na razie – zjednoczeniu obydwu Kościołów. W tym kontekście pojawiają się także zasadnicze pytania natury eklezjologiczno-ekumenicznej, na które trzeba będzie znaleźć odpowiedź. O ile bowiem w wymiarze wertykalnym (święty męczennik-Bóg) zagadnienie to nie stwarza zasadniczych trudności teologicznych, o tyle jednak problemem jest rozpatrywanie tego typu męczeństwa na płaszczyźnie eklezjologicznej, czyli w wymiarze horyzontalnym (święty męczennik-Kościół).

W tym też kontekście należy umiejscowić postać i męczeńską śmierć św. Andrzeja Boboli. Jednak aby odpowiedzieć na pytanie, czy i w jakim stopniu św. Andrzej Bobola łączy czy dzieli katolików i prawosławnych, trzeba podkreślić, iż jego przypadek nie jest przypadkiem odosobnionym. Dlatego też, aby znaleźć odpowiedź na pytanie, czy św. Andrzej Bobola łączy, czy raczej dzieli, trzeba najpierw zdefiniować samo rozumienie świętości w Kościele katolickim i Kościele prawosławnym. Następnie omówione zostanie stanowisko poszczególnych teologów w sprawie kontrowersyjnych świętych. Potem przybliżone zostaną życiorysy i wybrane teksty liturgiczne opiewające świętych męczenników, tak katolickich, jak i prawosławnych, którzy oddali życie za swoją wiarę. teksty liturgiczne. Wreszcie przedstawione zostaną próby przezwyciężenia tego problemu eklezjologicznego w ramach międzynarodowego dialogu katolicko-prawosławnego oraz zostaną wyciągnięte wnioski.

1. Pojęcie świętości w teologii katolickiej i prawosławnej

W teologii katolickiej świętość (łac. sanctitas) jest definiowana jako„przymiot bytu, który całkowicie spełnia cel swego istnienia i dzięki temu jest sam w sobie zjednoczony. Ściśle mówiąc, tylko Bóg jest święty, ponieważ jest On ‘Tajemnicą budzącą przerażenie i zachwyt; (Mysterium tremendum et fascinans), ‘całkowicie inny’ niż ludzie i święty w sposób niemożliwy do opisania (zob. Iz 6,3.5), a mimo to jest On źródłem całej naszej duchowej i moralnej doskonałości. W Starym Testamencie kodeks świętości (Kpł 17-26) zachęca Izraelitów, by byli świętymi, ponieważ ich Bóg jest święty (Kpł 19,2;20,26). Zdaniem św. Pawła zarówno cały Kościół, jak pojedynczy chrześcijanie – to świątynia Ducha Świętego (1 Kor 3,16-17;6,19). Można także mówić o świętości miejsc, obrzędów, pism, prawa i przymierza, ponieważ są one pobłogosławione przez Boga i Jemu poświęcone”[1]. A zatem, jedynym źródłem świętości człowieka jest Bóg, o czym przypomina też II Modlitwa Eucharystyczna w liturgii łacińskiej: „Zaprawdę, święty jesteś, Boże, źródło wszelkiej świętości”[2].

Z kolei w teologii prawosławnej świętość (gr. άγιότης) jest to „jedno z fundamentalnych pojęć nauczania chrześcijańskiego. Jego zasadniczy sens umiejscowiony jest w uczestnictwie człowieka w Bogu, jego przebóstwieniu, w przemienieniu człowieka pod wpływem działania łaski Bożej. W przemienionym człowieku ustanowiona jest jego nieskazana przez grzech natura, jego zjednoczenie z Bogiem jako ‘dziecka Bożego’. Podstawą tego ustanowienia jawi się Wcielenie, przyjęcie przez Chrystusa ludzkiej natury. Skoro w Chrystusie ludzka natura była przebóstwiona, to otwarło drogę do Bogadla całej ludzkości: chrześcijanie, którzy naśladują Chrystusa, współuczestniczą w Jego Bóstwie poprzez łaskę i stają się [tym samym] świętymi”[3]. Na podstawie powyższej definicji można wyciągnąć wniosek, iż teologia prawosławna bardzo akcentuje w kontekście świętości tajemnicę Wcielenia Syna Bożego. Z tej bowiem tajemnicy wypływa nauka o przebóstwieniu człowieka. Albowiem tak jak Bóg poprzez Wcielenie stał się człowiekiem, tak też człowiek poprzez przebóstwienie może stać się uczestnikiem Boskiej natury, „drugim bogiem”, „bogiem przez łaskę”, zgodnie ze słowami Pisma Świętego: „Wy wszyscy bogami jesteście i synami Najwyższego” (Ps 82,6; por. J 10,34-35)[4].

Z drugiej strony należy zauważyć, iż świętość w obydwu Kościołach raczej pojmowana jest w wymiarze wertykalnym, w relacji Bóg-człowiek, natomiast pomijany jest wymiar horyzontalny świętości: chrześcijanin-Kościół. Dlatego też ważne zdaje się przedstawienie stanowiska teologów obydwu Kościołów w kwestii świętych, którzy ponieśli śmierć męczeńską za Boga i Kościół, do którego przynależeli.

2. Stanowisko poszczególnych teologów obydwu Kościołów w kwestii kontrowersyjnych świętych

Zagadnieniem kontrowersyjnych świętych zajęli się m.in. teologowie różnych wyznań na sesji naukowej w 1997 roku, zorganizowanej przez Papieską Akademię Teologiczną w Krakowie. W ramach tej sesji głos zabrali też teologowie prawosławni i katoliccy. I tak, reprezentujący Polski Autokefaliczny Kościół Prawosławny, Aleksander Naumow wskazał, iż „stawiając sobie zatem tytułowe pytanie, czy święci łączą należy oczywiście odpowiedzieć pozytywnie. Święci łączą Kościół dawniej Wojujący, dziś Pielgrzymujący z Kościołem chwały, łączą człowieczeństwo z boskością, łączą przemijalność historii z wieczną ponadczasowością zbawienia. Łączą też lud Boży, by za ich przyczyną wielbił Tego, który ich do świętości powołał, dając jej wzór samym sobą i z kolei ich stawiając jako wzór przed obliczem wiernych. Również na drugi trzon pytania czy święci dzielą, przyjdzie nam odpowiedzieć twierdząco. Dzielą nie swoją ontologiczna przemianą pobytu w przebyt ziemskiej egzystencji w niebiański byt, nie pośrednictwem i orędownictwem przed Bogiem. Dzielą tym, z czego Bóg pozwolił się im otrząsnąć – historią, swoim genetycznym powiązaniem z pewnym tu i teraz, które dla nich dtaje się jakimś zamglonym tam i wtedy, gdzieś i kiedyś, ale nie dla czcicieli. To Kościół jako instytucja ziemska nieraz sprowadza ów mistyczny wymiar świętości do historycznego czy politycznego konkretu, nie dając świętym w całości narodzić się dla nieba, a wiążąc ich na stałe z pewnymi obsesyjnie nieraz realizowanymi zadaniami. Więc w zasadzie nie o kryterium czy akceptację świętości chodzi, lecz o operowanie tą świętością na planie politycznym, historycznym”[5].

Natomiast stanowisko katolickie zaprezentował ks. Łukasz Kamykowski. Wskazał on m.in., iż dla katolików „św. Andrzej Bobola jest męczennikiem jedności rozumianej na sposób unii z Rzymem; dla prawosławia – jako jezuita działający na wschodnich kresach Rzeczypospolitej w okresie zaprowadzania Unii Brzeskiej jest symbolem ‘wielkiej smuty’ - okresu największego upokorzenia ruskiej Cerkwi prawosławnej, a z czasem jego kanonizacji w latach 30-tych [XX w.] łączy się pamięć ostrej propagandy antyprawosławnej”[6]. Ł. Kamykowski stwierdził ponadto, że mimo istnienia pewnych trudności, z katolickiego punktu widzenia można by przyjąć, że tacy święci, jak np. św. Andrzej Bobola raczej łączą niż dzielą. Powołuje się on tutaj na nauczanie Jana Pawła II, który w encyklice Ut unum sint podkreślił, że Kościół zbawionych składa się z chrześcijan różnych wyznań i ów fakt napawa wielkim ekumenicznym optymizmem. Po tamtej stronie wszyscy bowiem tworzą jeden Kościół i to winna być szansa do tego, aby dążyć do podobnej rzeczywistości tu, na ziemi[7].

Co więcej, już na samym początku tej encykliki Jan Paweł II napisał: „Odważne świadectwo licznych męczenników naszego stulecia, należących do innych także Kościołów i Wspólnot kościelnych, które nie są w pełnej komunii z Kościołem katolickim, nadaje nową moc wezwaniu Soboru i przypomina nam o obowiązku przyjęcia i wprowadzenia w czyn jego zalecenia. Ci nasi bracia i siostry, połączeni przez wielkoduszną ofiarę z własnego życia, złożoną dla Królestwa Bożego, są najbardziej wymownym świadectwem tego, iż można przekroczyć i przezwyciężyć wszelkie elementy podziału, składając całkowity dar z siebie dla sprawy Ewangelii”[8].

W dalszej części encykliki papież uzupełnił tę myśl i wyjaśnił, że w świętości chodzi o ukazywanie pewnych, indywidualnych postaci zrealizowanych chrześcijan, spośród których część jest „poprawna” ekumenicznie, a część nie: „w perspektywie teocentrycznej my — chrześcijanie — mamy już wspólne Martyrologium. Obejmuje ono także męczenników naszego stulecia, liczniejszych niż się na ogół uważa, i jest świadectwem, że na pewnym głębokim poziomie Bóg utrzymuje między ochrzczonymi komunię w wierności najwyższemu nakazowi wiary, jaka się objawia w ofierze z życia. Jeżeli można umrzeć za wiarę, to można także osiągnąć cel wówczas, gdy chodzi o inne formy tego samego nakazu. Już poprzednio odnotowałem z radością, że komunia — niedoskonała, ale realna — utrzymuje się i wzrasta na wielu poziomach życia kościelnego. (...) Niepełna jeszcze komunia naszych Wspólnot jest już w rzeczywistości — choć w sposób niewidzialny — włączona na trwałe w pełną komunię świętych, to znaczy tych, którzy zakończywszy życie wierne łasce, znajdują się dziś w komunii Chrystusa uwielbionego. Ci święci wywodzą się z wszystkich Kościołów i Wspólnot kościelnych, które otworzyły im drogę do komunii zbawienia”[9].

Jan Paweł II w tejże encyklice wskazał także na pewne pozytywne aspekty takich kontrowersyjnych świętych, a także w tym konteście zauważył, iż święci ci poprzez świadectwo swojej wiary wzywają współczenych chrześcijan do nawrócenia: „Ponieważ Bóg w swoim nieskończonym miłosierdziu potrafi zawsze wydobyć dobro nawet z sytuacji, które uwłaczają Jego zamysłowi, możemy odkryć, że za sprawą Ducha nawet przeciwności posłużyły w niektórych przypadkach do podkreślenia pewnych aspektów i przejawów chrześcijańskiego powołania, jak to dzieje się w życiu świętych. (...) Łaska Boża będzie z tymi wszystkimi, którzy idąc za przykładem świętych starają się spełniać jej wymogi. Czy zatem my sami możemy zwlekać z nawróceniem się i spełnieniem tego, czego oczekuje Ojciec? On jest z nami”[10].

Wracając do wystąpienia Ł. Kamykowskiego, trzeba wskazać, iż skoncentrował się na aspekcie świętych łączących. Aby ów aspekt uwypuklić, odwoływał się on niejednokrotnie do myśli Jana Pawła II zawartej zwłaszcza w encyklice Ut unum sint. Z pewnością to optymistyczne podejście stanowi istotny wkład w kierunku rozwiązania tej złożonej kwestii. Z drugiej strony, wydaje się, iż nie można lekceważyć tych elementów w życiorysach poszczególnych, kontrowersyjnych świętych, które nadal mają charakter dzielący. Dlatego też obecnie zostaną przedstawione sylwetki niektórych świętych, którzy stanowią przedmiot sporu w ocenie między wyznaniem katolickim i prowosławnym.

3. Święci, którzy dzielą

W niniejszej części zostaną przedstawione postaci dwudziestu sześciu świętych, spośród których jeden święty był rzymskim katolikiem (św. Andrzej Bobola), czternastu było grekokatolikami i jedenastu było prawosławnymi. Żyli oni na przestrzeni pięciu wieków: od drugiej połowy XVI wieku do pierwszej połowy XX wieku. Ich sylwetki zostaną zaprezentowane w kolejności chronologicznej[11].

3.1. Patriarcha German

Patriarcha Moskiewski i Całej Rusi, German (Гермоген; Ермоген[12]) pochodził z rodziny dońskich kozaków. Zrazu był kapłanem w cerkwinikolskiej w Kazaniu. Szybko jednak został mnichem. W 1582 roku został archimandrytą Monasteru Spaso-Prieobrażenskiego. 13 maja 1589 roku wyświęcono go na biskupa, a następnie został pierwszym metropolitą kazańskim. 3 czerwca 1603 roku został wybrany na tron patriarszy. Jego pontyfikat przypada na czasy Wielkiej Smuty. W czasie obecności w Moskwie Polaków[13] aktywnie przeciwdziałał próbom wprowadzenia unii Kościoła prawosławnego z Rzymem czy też wprost katolicyzmu rzymskiego. W licznych pismach wzywał on do przeciwstawienia się Polakom i do wybrania nowego cara. Za swą działalność został aresztowany i osadzony w Monasterze Czudowskim na moskiewskim kremlu[14]. W trakcie oblężenia moskiewskiego kremla przez pospolite ruszenie (1611-1612 r.) wielokrotnie był namawiany przez okupantów, by wezwał on powstańców do zaprzestania oblężenia i opuszczenia przez nich Moskwy. Namowom tym stanowczo się jednak sprzeciwiał, za co został zagłodzony 17 lutego 1612 roku. Pochowano go w Monasterze Czudowskim. Czterdzieści lat później przeniesiono jego doczesne szczątki do Uspieńskiego Soboru na moskiewskim kremlu. 12 maja 1913 roku zaliczony w poczet świętych przez Rosyjski Kościół Prawosławny . Warto zauważyć, iż kanonizacja ta uświetniła 300-lecie panowania dynastii Romanowów[15].

3.2. Andrzej Bobola

Andrzej Bobola, herbu Leliwa, urodził się w Strachocinie (Ziemia Sanocka). Wstąpił do Towarzystwa Jezusowego w 1611 roku. Jedenaście lat później przyjął święcenia kapłańskie. Potem rozpoczął pracę duszpasterską w Nieświeżu. Następnie został skierowany do Wilna, gdzie pracował w kościele św. Kazimierza. Gdy w 1625 roku w mieście zapanowała epidemia, pomagał on chorym.W 1630 roku złożył uroczystą profesję zakonną.

Później pracował w Bobrujsku,zamieszkanym w większości przez prawosławnych. Po trzech latach przeniesiony do Płocka, a stamtąd do Warszawy. Potem znów przebywał w Płocku, następnie w Łomży, Wilnie, Pińsku, znów w Wilnie i wreszcie w 1652 r. trafił ponownie do Pińska. W ostatnim okresie życia Andrzej Bobola pracował przede wszystkim jako misjonarz na Polesiu. Dzięki jego pracy apostolskiej dwie wioski zamieszkałe przez prawosławnych (Bałandycze i Drożyn), przystąpiły do unii z Kościołem katolickim. Jednak w czasie jednej z wypraw misyjnych,16 maja 1657, został pojmany przezkozaków koło Janowa Podlaskiego. W miasteczku został poddany niezwykle okrutnym torturom, po których dobito go cięciami szabli. Pochowano go w kolegium jezuickim w Pińsku. Następnie, w styczniu 1808 roku jego ciało przewieziono do Połocka. Benedykt XIV, 9 lutego 1755 roku, wpisał Andrzeja Bobolę na listę męczenników za wiarę. Pius IX ogłosił go błogosławionym 30 październiku 1853 roku, a kanonizacji dokonał Pius XII 17 kwietnia 1938 roku. Kongregacja Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów 13 marca 2002 roku ogłosiła go drugorzędnym patronem Polski. Obecnie jego doczesne szczątki spoczywają w Warszawie[16].

3.3. Atanazy Brzeski

Atanazy Filipowicz, igumen brzeski, urodził się w czasie, gdy w życie zaczęły być wprowadzane postanowienia Unii Brzeskiej (ok. 1595-1600). W swojej młodości był nauczycielem dzieci Leona Sapiehy, Kanclerza Wielkiego Księstwa Litewskiego. W 1627 roku wstąpił do Monasteru Świętoduskiego w Wilnie. W 1632 roku został wyświęcony na kapłana i mianowany namiestnikiem Monasteru Dubowskiego. W 1636 roku klasztor ten przejęli jednak jezuici. Z kolei Atanazy wraz z pozostałymi mnichami prawosławnymi udał się do Monasteru Kupiatickiego,niedaleko Pińska.Jednak w 1655 r. monaster ten zajęli unici. W 1640 roku został igumenem Monasteru św. Symeona w Brześciu.

Prowadził on aktywną działalność duszpasterską, otwarcie występując jednocześnie przeciw Unii Brzeskiej. Dzięki sweojej nieprzejednanej postawie, a także przez posłuch wiernych prawosławnych Atanazy budził niepokój wśród unitów. W 1641 roku udał się on na sejm do Warszawy, by uzyskać potwierdzenie przywilejów dla swojego monasteru, których mu jednak odmówiono. Niedługo potem staje się jurodiwym[17]. Po dwóch latach na kolejnym sejmie, przed królem Władysławem IV Wazą i całą izbą przemawiał w obronie prawosławia. Jednak jego wystąpienie odebrano jako zniewagę wobec władz państwowych. Aresztowanego i pozbawionego wszystkich godności, odesłano do metropolity kijowskiego Piotra Mohyły, aby ten rozstrzygnął o jego losie.

Metropolita przywraca go jednak na przełożonego monasteru w Brześciu, gdzieoddaje się z jeszcze większa gorliwością pracy w obronie prawosławia. W listopadzie 1644 roku został osadzony w więzieniu w Warszawie pod zarzutem, że spiskowania przeciw Rzeczypospolitej, podczas pobytu w Moskwie, gdy był jeszcze nowicjuszem zakonnym. Z więzienia napisał dwa listy do króla,który w końcu nakazał uwolnić Atanazego pod warunkiem, że metropolita kijowski weźmie go pod swoją opiekę. Po uwolnieniu, przebywał w Ławrze Kijowsko-Peczerskiej aż do śmierci Piotra Mohyły w 1647 roku.

W trakcie powstania Bohdana Chmielnickiego, Atanazy został osadzony w więzieniu zamkowym w Brześciu pod zarzutem dostarczania broni powstańcom. W nocy z 4 na 5 września 1648 roku nakłaniano go do wyrzeczenia się prawosławia i przyjęcia Unii. Ten jednak odmówił. Następnego dnia został wywieziony do lasu i poddany torturom, których nie przeżył. Po ośmiu miesiącach jego szczątki przeniesiono z miejsca kaźni do Monasteru Św. Symeona w Brześciu[18].

3.4. Jozafat Kuncewicz

Jozafat (Iwan, Jan) Kuncewicz (Kunczyc) urodził się za panowania króla Stefana Batorego, około r. 1580 we Włodzimierzu Wołyńskim, w rodzinie prawosławnej. W młodości był subiektem kupieckim. Jednak już wtedy zainteresował się ideą unii prawosławia z Kościołem rzymskokatolickim. W 1604 roku wstąpił do Monasteru Św. Trójcy w Wilnie, gdzie przyjął imię zakonne Jozafat. W tym też czasie przyjął święcenia diakonatu z rąk metropolity Adama Hipacego Pocieja, a święcenia kapłańskie w 1609 roku. Zasłynął on jako kaznodzieja naWileńszczyźnie, Słonimszczyźnie, i Grodzieńszczyźnie. Był on bardzo aktywny na polu jednania prawosławnych z Kościołem katolickim. Pełnił też liczne zadania powierzane mu przez metropolitę Józefa Welamina Rutskiego. W 1617 roku przyjął święcenia biskupie z rąk tegoż metropolity i został koadiutorem arcybiskupa Gedeona Brolnickiego w Połocku. Po śmierci tego ostatniego zostałarcybiskupem Połocka.

Była to olbrzymia diecezja. Obejmowała ona bowiem niemal całą dzisiejszą Białoruś. Natomiast Jozafat jako biskup reformował klasztory i duchowieństwo, napisał „Katechizm”, rozpowszechniał pisma katolickie, zwłaszcza te, które uwypuklały różnice pomiędzy Kościołem prawosławnym a unickim. Dzięki jego działalności Unię Brzeską przyjęła prawie cała diecezja. Z drugiej strony ustanowienie w roku 1620 przez prawosławnego patriarchę Jerozolimy Teofanesa hierarchii prawosławnej na terytorium Rzeczypospolitej, zaczęło swtarzać konkurencję dla episkopatu unickiego, który dotychczas był jedynym episkopatem w metropolii kijowskiej tradycji bizantyjskiej. To ustanowienie hierarchów prawosławnych spowodowało zatem zdecydowany wzrost napięcia między zwolennikami i przeciwnikami Unii.

I tak, prawosławny arcybiskup połocki Melecjusz Smotrycki zwalczał arcybiskupa Jozafata za pomocą utworów polemicznych, prowokując tym samym konflikty religijne. Cała ta sytuacja doprowadziła w końcu do męczeńskiej śmierci Jozafata Kuncewicza, którą poniósł z rąk swoich przeciwników religijnych w Witebsku, dnia 12 listopada 1623 roku. Papież Urban VIII ogłosił Jozafata błogosławionym w20 lat po jego śmierci, a kanonizowany został w 1867 roku przez papieża Piusa IX. Od 1949 roku doczesne szczątki świętego Jozafata Kuncewicza spoczywają w bazylice św. Piotra w Rzymie[19].

3.5. Męczennicy pratulińscy

W drugiej połowie XIX wieku na terenie zaboru rosyjskiego pozostałością Unii Brzeskiej była już jedynie diecezja chełmska Kościoła unickiego. Jednak władze carskie zaplanowały likwidację również tej diecezji. Cały ów plan został zaaprobowany przez imperatora rosyjskiego Aleksandra II. Dlatego też w styczniu 1874 roku miały wejść w życie zarządzenia nakazujące używanie prawosławnych ksiąg w podczas nabożeństw w świątyniach unickich diecezji chełmskiej. Przyjęcie ich przez wiernych rząd rosyjski rozumiał jako przystąpienie danej parafii do prawosławia. Aby ów plan mógł sktecznie się urzeczywistnić, władze carskie usunęły biskupa oraz tych kapłanów, którzy nie zgadzali się na reformy, mające doprowadzić do zerwania jedności z Kościołem rzymskokatolickim. Natomiast osoby świeckie broniły tej jedności, często nawet za cenę swojego życia.

Na początku roku 1874 do parafii unickiej w Pratulinie przybył kapłan prawosławny w miejsce uprzednio usuniętego przez władze carskie proboszcza, ks. Józefa Kurmanowicza.Parafianie zamknęli cerkiew i plebanię, a nowego kapłana nie chcieli dopuścić do wykonywania obowiązków. W związku z zaistniałą sytuacją kapłan prawosławny poinformował władze. W konsekwencji dnia 22 stycznia 1874 roku do Pratulina przybyła rota piechoty. Jednak parafianie nie ustępowali i nie chcieli oddać kluczy. Następnego dnia przybyły posiłki: kolejna rota piechoty i sotnia kozaków. 24 stycznia naczelnik powiatu ponownie zażądał wydania kluczy. Spotkał się jednak ponownie z odmową. A ponieważ parafianie otaczali cerkiew, broniąc do niej dostępu, dlatego wojsko przystąpiło do rozpędzenia obrońców. Nie mogąc nakłonić unitów do rozejścia się, pomimo gróźb czy obietnic łask carskich, dowódca dał rozkaz strzelania do zebranych. Śmierć poniosło wówczas 13 mężczyzn w wieku od 19 do 50 lat, jedenastu żonatych, dwóch kawalerów.

Ciała zabitych unitów zostały pochowane przez wojsko rosyjskie w taki sposób, iż ich grób został zrównany z ziemią. Dopiero 18 maja 1990 roku szczątki męczenników zostały przewiezione z grobu do świątyni parafialnej. Z drugiej strony należy podkreślić, iż męczeństwo unitów pratulińskich nie było w tamtym czasie faktem odosobnionym. Jednak o męczeństwie tych właśnie unitów zachowało się najwięcej dokumentów. Dlatego też biskup podlaski Henryk Przeździecki wybrał ich jako kandydatów na ołtarze. 6 października 1996 zostali beatyfikowani przez Jana Pawła II[20].

3.6. Maksym Gorlicki

Maksym Sandwiczurodził się 19 stycznia 1886 roku w Zdyni[21], w greckokatolickiej rodzinie łemkowskiej. Po ukończeniu czteroklasowej szkoły w Gorlicach, uczył się w gimnazjum w Jaśle, a następnie w Nowym Sączu. Po ukończeniu gimnazjum wstąpił do monasteru bazyliańskiego w Krechowie (obecnie zachodnia Ukraina). W 1904 roku rozczarowany rozluźnieniem dyscypliny monastycznej, opuścił go, by wstąpić do prawosławnego klasztoru w Poczajowie. Swą postawą zwrócił uwagę prawosławnego biskupa Antoniego (Chrapowickiego), który wysłał go do Wołyńskiego Seminarium Duchownego w Żytomierzu. W 1911 roku ożenił się z Pelagią Hryhoruk, a 17 listopada tegoż roku przyjął święcenia kapłańskie od biskupa Antoniego.

Jako kapłan najpierw posługiwał we wsi łemkowskiej Grab, gdzie poprzedni unicki proboszcz Filomen Kisielewski zaprzestał używania w trakcie nabożeństw słowa „prawosławny”, czym doprowadził do konfliktu ze swoimi parafianami. Ów fakt spowodował, że został on urlopowany przez swego biskupa, a parafia pozostała bez kapłana. Jednak na prośbę parafian ks. Maksym podjął posługę w Grabie na początku grudnia 1911 roku. Jednak władze austrowęgierskie zareagowały na działalność kapłana prawosławnego w unickiej parafii aresztem ośmiodniowym, wysoką grzywną orazzaplombowaniem cerkwi. Po wyjściu z aresztu ks. Maksym sprawował nabożeństwa w domach prywatnych. Ponownie aresztowany 16 stycznia 1912 roku, spędził w więzieniu siedem tygodni. Zwolniony w okresie Wielkiego Postu, nie cieszył się jednak długo wolnością. Aresztowany ponownie 28 marca, tym razem pod zarzutem szpiegostwa na rzecz Rosji.

Po blisko dwóch latach rozpoczął się jego proces we Lwowie. Wraz z innymi współoskarżonymi, po trzymiesięcznej rozprawie 6 czerwca 1914 roku został oczyszczony z zarzutów. Powrócił do rodzinnej Zdyni i kontynuował posługę kapłańską, między innymi odprawiając nabożeństwa w Grabie. Jednak wybuch pierwszej wojny światowej spowodował ponowne aresztowania osób podejrzanych o postawy prorosyjskie. Aresztowany 4 sierpnia 1914 roku, został uwięziony w Gorlicach, a następnie bez procesu został rozstrzelany 6 września tegoż roku przez żandarmów na dziedzińcu więzienia. Ciało pogrzebano na gorlickim cmentarzu. Łemkowie, tak unici, jak i prawosławni, uważają go za bohatera narodowego i opiekuna duchowego swojego narodu.Decyzją Świętego Soboru Biskupów Polskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego z 7 lipca 1994 roku zaliczono męczennika ks. Maksyma Sandowicza do grona świętych[22].

3.7. Męczennicy ziemi chełmskiej i podlaskiej

Niżej opisani męczennicy prawosławni oddali swoje życie podczas II wojny światowej. Uchwałą Świętego Soboru Biskupów Polskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego z dnia 20 marca 2003 roku zostali oni zaliczeni do grona świętych i włączeni do Soboru Świętych Męczenników Ziemi Chełmskiej i Podlaskiej. Natomiast sama uroczystość kanonizacyjna odbyła się 7-8 czerwca 2003 roku w Chełmie.

3.7.1. Ignacy

Męczennik Ignacy urodził się w latach sześćdziesiątych XIX wieku. O jego dzieciństwie i młodości niewiele wiadomo. Wstąpił do monasteru św. Onufrego w Jabłecznej i przyjął postrzyżyny mnisze, otrzymując imię Ignacy. W monasterze pełnił funkcję dzwonnika. Gdy wybuchła druga wojna światowa, był jednym z najstarszych braci w monasterze. We wrześniu 1939 roku wojska hitlerowskie zajęły część budynków monasterskich, a zarząd nad majątkiem monasterskim przeszedł w ręce urzędników niemieckich, dla których obecność mnichów było tylko zawadą. W nocy z 9 na 10 sierpnia 1942 roku żołnierze hitlerowscy dokonywali rewizji w celach mniszych, szukając broni. Nie znajdując jej, podpalili budynki. Ze względu na ów pożar, mnich Ignacy zaczął dzwonić na trwogę, za co został skatowany na śmierć. Został pochowany na monasterskim cmentarzu. Wiosną 2003 roku otwarto jego grób, jego doczesne szczątki umieszczono w cerkwi św. Onufrego w Jabłecznej[23].

3.7.2. Sergiusz Zacharczuk

Sergiusz Zacharczuk urodził się w 1915 roku we wsi Szychowice koło Hrubieszowa. Jego ojciec był diakonem i dyrygentem chórów cerkiewnych. Sergiusz ukończył Wołyńskie Seminarium Duchowne w Krzemieńcu. Po wstąpieniu w związek małżeński, przyjął święcenia kapłańskie i od razu podjął pracę duszpasterską w parafii Nabroż na Tomaszowszczyźnie, gdzie cerkiew została zburzona w wyniku akcji polonizacyjnej w 1938 roku. Wołyń był bowiem wówczas terenem silnych napięć polsko-ukraińskich. Ofiarą tego konfliktu stał się także ks. Sergiusz, który zginął 5 maja 1943 roku w Nobrożu. Pochowano go na cmentarzu w Szychowicach. Jednak obecnie jego doczesne szczątki spoczywają w cerkwi św. Apostoła Jana Teologa w Chełmie[24].

3.7.3. Paweł i Joanna Szwajko

Paweł Szwajko urodził się 4 kwietnia 1893 roku w Zabłotcach na Wołyniu. Ukończył Seminarium Duchowne w Jekaterynosławiu (dzisiejszy Dnipropetrowsk) w 1918 roku. W 1923 roku zawarł związek małżeński z Joanną Łotocką, a 12 września 1924 roku metropolita warszawski i całej Polski Dionizy (Waledinskij) udzielił mu święceń kapłańskich, po przyjęciu których od razu odbył staż duszpasterski w parafii św. Marii Magdaleny w Warszawie. Następnie został skierowany jako proboszcz do wsi Potok Górny na Biłgorajszczyźnie. Od października 1927 roku pracował na łemkowszczyźnie, w trakcie przechodzenia Łemków z Kościoła greckokatolickiego do Kościoła prawosławnego. W 1938 roku objął parafię prawosławną w Siedliskach na Zamojszczyźnie. W 1943 został mianowany proboszczem w Grabowcu koło Hrubieszowa, gdzie cerkiew prawosławna została przejęta przez rzymskich katolików po ucieczce ludności prawosławnej. Ks. Paweł i jego żona Joanna zostali bestialsko zamordowani nocą 28 sierpnia 1943 roku[25].

3.7.4. Lew Korobczuk

Lew Korobczuk urodził się w 1919 roku w guberni jarosławskiej. Jego ojciec był duchownym prawosławnym. Po ukończeniu szkoły średniej wstąpił do Szkoły Dyrygentów i Psalmistów Cerkiewnych w Jabłecznej, którą ukończył w 1939 roku. Następnie zawarł związek małżeński, a w 1942 roku przyjął święcenia kapłańskie z rąk biskupa chełmskiego i podlaskiego Hilariona (Ohijenki).Pracował w instytucjach diecezjalnych w Chełmie. Później został skierowany do parafii Łaskowe koło Hrubieszowa. Wieś zamieszkana była przez ludność ukraińską. Dnia 10 marca 1944 roku była terenem potyczki oddziałów „Ryś” Batalionów Chłopskich i „Wiktor” Armii Krajowej z Ukraińską Powstańczą Armią[26]. Po wyparciu UPA ze wsi doszło do rzezi mieszkańców. Ks. Lew ginie wraz z grupą ponad dwustu parafian. Duchowny został rozstrzelany, a następnie jego ciało zostało poćwiartowane. Na drugi dzień został pochowany w nieznanym miejscu na cmentarzu w Laskowej[27].

3.7.5. Mikołaj Holc

Mikołaj Holc urodził się 27 lipca 1907 roku we wsi Katelnia, w powiecie żytomierskim. Po pierwszej wojnie światowej rodzice jego zamieszkali we Włodzimierzu Wołyńskim. W 1932 roku wyjechał do Bułgarii, gdzie studiował teologię. Cztery lata później po ukończeniu studiów wrócił do kraju i zawarł związek małżeński z Iroidą Glazer. W tymże roku otrzymał święcenia diakońskie i kapłańskie. Od razu podjął pracę jako nieetatowy duchowny we wsi Obsza w powiecie biłgorajskim. W 1937 został mianowany wikariuszem w parafii prawosławnej w Długoszyjach na Wołyniu. Następnie przeniesiony został do wsi Kohylno, należącej do katedralnej parafii we Włodzimierzu Wołyńskim i tym samym objął stanowisko wikariusza tegoż soboru. W latach drugiej wojny światowej powrócił na Chełmszczyznę. Został proboszczem w Nowosiółkach koło Poturzyna. Tam uznano go jednak za folksdojcza, ponieważ przyczynił się do uwolnienia z obozu koncentracyjnego Cyryla Szczerby, parafianina z Nowosiółek. Porwany z cerkwi i torturowany zmarł albo od wykrwawienia, albo od strzału 2 kwietnia 1944 roku. Pochowany został na nieistniejącym obecnie cmentarzu w Nowosiółkach. Do dziś nie udało się ustalić miejsca jego spoczynku[28].

3.7.6 Piotr Ohryzko

Piotr Ohryzko urodził się w 1891 we wsi Tarnawatka, w powiecie tomaszowskim. Jako trzydziestoletni nauczyciel wstąpił do Wołyńskiego Seminarium Duchownego, po ukończeniu którego zawarł związek małżeński, a następnie otrzymał święcenia diakonatu i prezbiteratu. Najpierw pracował na kresach wschodnich Polski. Jednak, kiedy we wrześniu 1939 roku tereny te znalazły się w rękach Sowietów, powrócił na Chełmszczyznę, gdzie został proboszczem w parafii Sumin koło Tomaszowa Lubelskiego z filią we Czartowcu. Kilkakrotnie dokonywano na niego napadów. W trakcie sprawowania Eucharystii w cerkwi filialnej, został porwany w szatach liturgicznych. Był torturowany, a następnie jego ciało próbowano spalić. Miejsce, gdzie spoczywają jego doczesne szczątki nie jest znane[29].

3.7.7. Bazyli Martysz

Bazylii Martysz urodził się 20 lutego 1874 roku w Teratynie, na hrubieszowszczyźnie. Uczył się w Chełmskim Seminarium Duchownym, gdy rektorem był biskup Tichon (Biełławin), późniejszy patriarcha moskiewski. Po ukończeniu seminarium ożenił się z Olgą Nowik, po czym otrzymał święcenia diakonatu, a 10 grudnia 1900 roku święcenia prezbiteratu. Wraz z biskupem Tichonem pracował jako misjonarz na Alasce i Wyspach Aleuckich. Następnie przeniósł się do Osceola Mills w Pensylwanii w 1906 roku. Pracował także w wielu innych parafiach w USA i Kanadzie. W 1915 roku powrócił do Polski. Został proboszczem w Sosnowcu. Jednak po pół roku wraz z urzędnikami carskimi został ewakuowany w głąb Rosji. Mieszkał z rodziną w Moskwie, pracował jako nauczyciel religii w podmoskiewskim Wołdaju. Po przejęciu władzy przez bolszewików pozbawiony został środków utrzymania i pracował dorywczo przy rozładunku wagonów. W 1919 roku uzyskał możliwość powrotu i z rodziną wrócił do Sosnowca. Tegoż roku rozpoczął pracę w Wojsku Polskim jako referent wyznania prawosławnego w Sekcji Religijno-Wyznaniowej Ministerstwa Spraw Wojskowych w Warszawie. Został mianowany naczelnym kapelanem Wojska Polskiego wyznania prawosławnego w randze pułkownika w 1921 roku. Funkcję tą pełnił przez blisko 25 lat. Był współpracownikiem biskupa Jerzego (Jaroszewskiego) w staraniach o autokefalię dla Kościoła prawosławnego w Polsce.

W 1936 roku przeszedł na emeryturę i wraz z rodziną zamieszkał w rodzinnym Teratynie, gdzie przeżył też niemal całą drugą wojnę światową, której jednak końca nie doczekał, gdyż na kilka dni przed kapitulacją hitlerowskich Niemiec dokonano na jego dom bandyckiego napadu. Napastnicy szukali pieniędzy i kosztowności. Męczony przez cztery godziny, zginął od strzału z pistoletu. Pochowano go na cmentarzu w Chełmie. W 1963 roku jego doczesne szczątki przeniesiono do Warszawy, gdzie spoczął koło członków swojej rodziny na cmentarzy prawosławnym na Woli.Na początku 2003 roku przeniesiono jego szczątki do cerkwi świętego Jana Klimasa w Warszawie[30].

4. Teksty liturgiczne ku czci kontrowersyjnych świętych i błogosławionych

Ponieważ prawo modlitwy jest prawem wiary (lex orandi lex credendi), przez co Kościół wierzy tak, jak się modli, nie sposób nie odnieść się w niniejszej refleksji do zmiennych tekstów liturgicznych opiewających kontrowersyjnych świętych i błogosławionych. Z uwagi jednak na wielość tych modlitw, w niniejszym artykule przybliżone zostaną jedynie teksty zmienne odmawiane bądź śpiewane podczas sprawowania Eucharystii. I tak, w liturgii łacińskiej będą to odpowiednio kolekta, modlitwa nad darami i modlitwa po Komunii. Natomiast w tradycji bizantyjskiej będzie to troparion[31] i kondakion[32]. Nie zostaną zatem uwzględnione zmienne teksty liturgiczne zawarte w łacińskiej Liturgii Godzin i bizantyjskim Horologionie.

W ramach analizy wybranych tekstów liturgicznych wyróżnione zostaną niektóre aspekty w nich zawarte. Pierwszym zagadnieniem będzie zatem Adresat wybranych modlitw liturgicznych, którym jest Bóg. Następnie analizie zostanie poddany rzeczywistość Kościoła, samych męczenników i opis świata. W ten sposób zostanie uwzględniony zarówno wymiar wertykalny jak i horyzontalny męczeńskiej śmierci kontrowersyjnych świętych.

4.1. Bóg jako jedyny Adresat modlitwy liturgicznej

Troparion ku czci wszystkich świętych narodu ukraińskiego[33] rozpoczyna się słowami: „przez Chrystusa uwielbieni książęta i hierarchowie, mnisi i męczennicy, i niezłomni wyznawcy”[34]. W tekście tym pojawia się charakterystyczny przykład opisu Boga jako przyczyny i sprawcy wszystkiego. Albowiem nie dzięki ludzkiemu wysiłkowi, ale przez dar Boga święci narodu ukraińskiego dostąpili świętości. Bóg daje natchnienie[35], które święci w swym życiu zrealizowali. To dzięki Bogu święci stali się „naszymi orędownikami w niebie i wstawiającymi się za dusze nasze”[36]. Działanie Boga nie kończy się bowiem wraz ze śmiercią świętego. Do Boga zanoszone są dziękczynienia za Jego „wielkość i wielką łaskawość”[37].

Z kolei w modlitwie nad darami we Mszy św. ku czci św. Andrzeja Boboli zanoszona jest m.in. prośba do Boga za Kościół: „udziel swojemu Kościołowi darów jedności i pokoju”[38]. Modlitwa po Komunii tejże Mszy koncentruje się na powrocie do jedności Kościoła: „owce, które zginęły, powróciły do jednej owczarni i karmiły się tym zbawiennym pokarmem”[39]. Natomiast kolekta tej Mszy traktuje o uczestnikch liturgii: „abyśmy gorliwie współpracowali z dziełem Chrystusa”[40].

Również w modlitwie nad darami i po Komunii we Mszy św. ku czci św. Jozafata Kuncewicza zawarte zostały następujące prośby dotyczące zgromadzenia eucharystycznego: „abyśmy zaczerpnęli z Uczty eucharystycznej ducha męstwa i pokoju” oraz „umocnij nas w wierze”[41]. Natomiast niektóre modlitwy odnoszą się jedynie do konkretnych grup społecznych, czego przykładem jest troparion ku czci wszystkich świętych narodu ukraińskiego: „wejrzał łaskawym okiem na nasz naród”[42].

W modlitwach Kościoła prawosławnego opisy Boga są raczej skromne, nie ma w nich też tylu bezpośrednich zwrotów do Boga. Ta różnica wynika bowiem z odmiennego komponowania modlitw w tradycji bizantyjskiej, w której przeważają hymny. Ze względu na to, iż analizie poddawany jest bardzo wąski i ograniczony ilościowo materiał, nie należy też wyciągać nazbyt daleko idących wniosków. Z drugiej strony można jednak stwierdzić, że obraz Boga w modlitwach prawosławnych jest w zasadzie tożsamy z modlitwami katolickimi. I tak, w troparionie ku czci hierarchów moskiewskich, który śpiewany jest także we wspomnienie wyżej przedstawionego w niniejszym artykule św. Germana, patriarchy moskiewskiego, Bóg przedstawiony jest jako „Władca wszystkich” i do Niego zanoszone są prośby, „aby pokój całemu światu darował i duszom naszym wielkie miłosierdzie”[43]. Z kolei w kondakionie ku czci świętego Atanazego Brzeskiegomowa jest o ubogaceniu męczennika przez Chrystusa[44]. Odnosi się ono do cudów, które wydarzyły się po śmierci świętego Atanazego, przy jego grobie. Jest to niejako kontynuacja „natchnienia”, o którym wspomina kondakion ku czci wszystkich świętych narodu ukraińskiego. Bóg zatem nie tylko działa w życiu świętego, gdyż Jego działanie rozciąga się poza czas ziemskiego życia człowieka.

Już na podstawie tych wybranych tekstów liturgicznych Bóg jawi się jako Sprawca wszystkiego, działający poprzez świętych, za ich życia, a także później, w niebie i na ziemi. Bóg jawi się także jako Adresat uwielbienia i dziękczynienia wiernych. A zatem, Bóg opisany w tekstach liturgicznych obydwu tradycji jest przedstawiany w ten sam sposób[45].

4.2. Odmienność opisu rzeczywistości Kościoła

O ile opis Boga w modlitwach obydwu Kościołów jest zasadniczo taki sam, o tyle różnice zaczynają się uwidaczniać w opisie Kościoła. I tak, w katolickich modlitwach pojawia się niemało sformułowań, traktujących przede wszystkim o Kościele powszechnym, o Kościele rozumianym jako jedna całość. Świadczą o tym takie sformułowania zawarte w tekstach zmiennych Mszy św. ku czci św. Andrzeja Boboli i św. Jozafata Kuncewicza, jak „udziel swojemu Kościołowi”[46], „dla chwały i jedności Kościoła”[47], „wzbudź w swoim Kościele”[48]. W pośredni sposób o Kościele powszechnym traktują także Modlitwa po Komunii Mszy św. ku czci św. Andrzeja Boboli i kondakion święta Wszystkich Świętych Narodu Ukraińskiego: „jedna owczarnia”[49]i „wspólnotom wiernych na całym chrześcijańskim świecie”[50].

Z drugiej strony w modlitwach Kościoła greckokatolickiego częstokroć mowa jest o Kościele partykularnym: „naszego Kościoła”[51], „książęta i hierarchowie, mnisi i męczennicy, i niezłomni wyznawcy…chrześcijańskiej Ukrainy”[52]. Z kolei w modlitwach Kościoła prawosławnego nie pojawia się termin „Kościół”, ale raczej używane są takie pojęcia jak „święta, wiara prawosławna”[53], „prawosławni wierni”[54], „tradycja apostolska”[55]. Natomiast występujące w troparionie ku czci św. Germana, patriarchy moskiewskiego, słowo „trzoda”[56] zdaje się być odpowiednikiem pojęcia „owczarnia”[57], użytego w Modlitwie po Komunii Mszy św. ku czci św. Andrzeja Boboli[58]. Różnice dotyczące opisu Kościoła nie stanowią zatem różnicy doktrynalnej, ale raczej wynikają z odmiennego rozłożenia akcentów w samym uprawianiu teologii. O ile bowiem eklezjologia rzymskokatolicka traktuje najpierw o Kościele powszechnym, by następnie przejść do Kościołów partykularnych, o tyle w eklezjologii wschodniej przechodzi się od Kościołów lokalnych do Kościoła powszechnego[59].

4.3. Opis postaci męczenników

Poddawane analizie zmienne testy liturgiczne obydwu tradycji starają się przede wszystkim ukazać rolę i znaczenie męczenników dla Kościoła pielgrzymującego, czyli wszystkich żyjących wiernych. I tak, św. Andrzej Bobola w kolekcie Mszy św. ku jego czci przedstawiany jest on jako przykład „gorliwego współpracowania z dziełem Chrystusa”[60]. Z kolei wszyscy święci narodu ukraińskiego w troparionie ukazani są jako przykład „wytrwania w wierze”[61]. Natomiast troparion ku czci św. Atanazego Brzeskiego zachęca wiernych, aby „ochoczo stojąc w obronie świętej, prawosławnej wiary, doznawali cierpień”[62]. Również modlitwa po Komunii Mszy ku czci św. Jozafata Kuncewicza zachęca, aby wierni poświęcili całe swoje życie Bogu[63].

Nie wszystkie sformułowania zawarte w analizowanych tekstach odnoszą się do męczeństwa kontrowersyjnych świętych. Opisują one bowiem także ich przykład chrześcijańskiej postawy. I tak, św. Atanazy Brzeski jest przykładem modlitewnej postawy „z serdeczną skruchą zawsze śpiewając akatyst do Przeczystej”[64]. Hierarchowie moskiewscy, w tym św. German nazwani zostali prawdziwymi stróżami tradycji apostolskiej[65]. Św. Atanazy Brzeski w kondakionie przedstawiony został jako „słońce nadzwyczaj jaśniejące prawosławnym wiernym”[66]. Z kolei wszyscy święci narodu ukraińskiego w kondakionie ukazani zostali jako jasne pochodnie natchnione przez Boga[67]. Już na podstawie tutaj przedstawionych wschodnich tekstów liturgicznych widać, iż święci męczennicy porównywani są częstokroć do światła, ukazującego wiernym właściwą drogę pielgrzymowania na ziemi.

Z drugiej strony wschodnie teksty liturgiczne ukazują także męczenników jako wiernych orędowników przed Bogiem. I tak, w troparionie ku czci hierarchów moskiewskich czytamy: „módlcie się do Chrystusa Boga, aby On wejrzał łaskawym okiem”[68], „do władcy wszystkich módlcie się”[69]. W troparionie ku czci św. Germana wierni wzywają: „przeto błagamy cię, wybaw nas przez modlitwy twoje”[70]. Natomiast kondakion wszystkich świętych narodu ukraińskiego podkreśla, iż jednym z celów męczeństwa jest wstawianie się za Kościół pielgrzymujący[71]. A troparion ku czci św. Atanazego Brzeskiego wskazuje, iż oprócz roli wstawienniczej święty męczennik jest także „chwałą i ozdobą naszą”[72].

4.4. Opis świata

O ile w analizowanych w niniejszym artykule modlitwach Kościoła rzymskokatolickiego opis świata nie został uwzględniony, o tyle we wschodnich tekstach liturgicznych jest on obecny. I tak, teksty liturgiczne ku czci wszystkich świętych narodu ukraińskiego mówią z jednej strony o całym świecie chrześcijańskim, z drugiej zaś jedynie o chrześcijańskiej Ukrainie czy „naszym narodzie” ukraińskim[73]. Jeszcze więcej tego typu tekstów można znaleźć w tekstach liturgicznych Kościoła prawosławnego. Zawarta jest w nich m.in. prośba, aby Bóg „całemu światu pokój darował”[74]. Z drugiej strony wiele prawosławnych tesktów liturgicznych analizowanych w niniejszym artykule akcentuje wymiar lokalno-narodowy Kościoła. I tak, w troparionie ku czci świętego Germana, patriarchy moskiewskiego, pojawia się termin „Ruś prawosławna”[75]. Pod tym pojęciem należy rozumieć wszystkie ziemie ruskie, czyli dzisiejszą Rosję, Ukrainę i Białoruś. Innymi terminami, które pojawiają się w tym troparionie, i dotyczą one świata, jest „miasto Moskwa” i „ziemia rosyjska”[76]. Z kolei w kontekście tych dwóch określeń problematyczne zdaje się być wezwanie zawarte w tymże troparionie, skierowane do męczennika Germana: „carów naszych władzę umocniłeś, kraj nasz od bezbożności wyzwoliłeś”[77]. Z jednej bowiem strony tekst ten pochwala obronę kraju przed utratą wiary, aż do oddania życia,co jest z pewnością czynem zasługującym na uznanie. Z drugiej strony owa bezbożność, o której jest mowa w troparionie może zostać odczytana jako próba narzucenia siłą katolicyzmu rosyjskiemu prawosławiu. Innym otwartym pytaniem pozostaje realny wpływ treści tego troparionu na świadomość wiernych prawosławnych.

Na podstawie przeprowadzonej analizy wybranych tekstów liturgicznych ku czci świętych męczenników, można wskazać, iż opis Boga jako jedynego Adresata i świętych męczenników, którzy oddali życie za wiarę, jest właściwie bardzo podobny w obydwu tradycjach. Natomiast rozbieżności pojawiają się przy opisie rzeczywistości Kościoła. Różnice te wynikają z samej eklezjologii, która inaczej jest uprawiana na łacińskim Zachodzie i bizantyjskim Wschodzie. Eklezjologia rzymskokatolicka przyjmuje jako punkt wyjścia Kościół powszechny, a eklezjologia prawosławna Kościół partykularny. Z kolei opis świata występuje jedynie w tradycji wschodniej. Jednak ów obraz stanowić może pewne trudności w swej interpretacji; zwłaszcza te, które dotyczą kwestii istoryczno-narodowych[78].

5. Święci, którzy łączą i którzy dzielą, w międzynarodowym dialogu ekumenicznym

Zagadnienie kontrowersyjnych świętych stało się przedmiotem debat Międzynarodowej Komisji Teologicznej do dialogu między Kościołem rzymskokatolickim i Kościołem prawosławnym na początku lat 90. ubiegłego stulecia, gdy zajęto się problemem uniatyzmu i odnawianiem się struktur katolickich Kościołów wschodnich tradycji bizantysjkiej w Europie Środkowo-Wschodniej po upadku komunizmu w 1989 roku. Już „Dokument o uniatyzmie i prozelityzmie” z Freising (1990 r.)[79] zdefiniował uniatyzm jako „dążenie do urzeczywistnienia jedności Kościoła poprzez oddzielenie od Kościoła prawosławnego wspólnot lub prawosławnych wiernych bez względu na to, iż według eklezjologii Kościół prawosławny jest Kościołem siostrzanym, który także ofiaruje środki łaski i zbawienia” [80]. Dalej autorzy tego dokumentu odrzucili „’uniatyzm’ jako metodę poszukiwania jedności, ponieważ jest on przeciwny wspólnej tradycji naszych Kościołów. Tam, gdzie uniatyzm był stosowany jako metoda, nie osiągnął swego celu, którym było zbliżenie Kościołów, lecz spowodował nowe podziały. Powstała w ten sposób sytuacja była źródłem konfliktów i cierpień, które odcisnęły głębokie piętno w zbiorowe pamięci i świadomości obydwu Kościołów. Z drugiej strony, z racji eklezjologicznych, rozwinęło się przekonanie, że należy szukać innych dróg”[81].

Kolejne dwa dokumenty poświęcone uniatyzmowi, zatytułowane „Uniatyzm, metoda unijna przeszłości, a obecne poszukiwanie pełnej wspólnoty”[82] raz jeszcze podjęły kwestię uniatyzmu. W ramach sugestii i reguł praktycznych uczestnicy międzynarodowego dialogu katolicko-prawosławnego wskazali, iż „nieufność łatwiej by znikła, gdyby obie strony potępiły przemoc tam, gdzie wspólnoty stosują ją przeciwko wspólnotom Kościoła siostrzanego. Jak domaga się tego Jego Świątobliwość Papież Jan Paweł II w swoim liście z 31 maja 1991 r., trzeba absolutnie unikać wszelkiej przemocy i wszelkiego rodzaju nacisku, gwoli poszanowania wolności sumienia i prawa każdej osoby do wybrania sobie Kościoła. W tej sprawie pasterze obydwu Kościołów wezwani są do tego, aby zachęcać swoje wspólnoty nie tylko do unikania przemocy, zarówno fizycznej, jak i słownej, ale wszystkiego, co może prowadzić do pogardy dla innych chrześcijan i do antyświadectwa, urągających dziełu zbawienia, które jest pojednaniem w Chrystusie”[83].

Dlatego też w następnym wspólnym sformułowaniu uczestnicy dialogu zaapelowali o poszanowanie celebracji liturgicznych sprawowanych w obydwu Kościołach. O ile jednak we wcześniejszym dokumencie z Ariccia(1991) autorzy wskazali, iż „etyka ewangeliczna (podkr. - MB) domaga się szacunku dla liturgii innych Kościołów”[84], o tyle według późniejszego dokumentu z Balamand (1993) „wiara w rzeczywistość sakramentalną (podkr. - MB) domaga się poszanowania wszystkich celebracji liturgicznych innych Kościołów”[85]. W związku z tym uczestnicy dialogu usilnie zachęcili do tego, „aby w pewnych okolicznościach ułatwiać celebrację innych Kościołów, oddając swoją świątynię do ich dyspozycji, za pośrednictwem uzgodnienia pozwalającego odprawiać nabożeństwa na przemian o różnej porze, w tym samym budynku”[86]. Po tej zachęcie autorzy dokumentu z Ariccia dodają tutaj bardzo istotne zdanie: „przeszkadzanie nabożeństwu odprawianemu przez inny Kościół jest równoznaczne z zakwestionowaniem głębokiego sensu swojej własnej celebracji”[87]. Z tego sformułowania zrezygnowano jednak w dokumencie z Balamand.

Natomiast niemal na samym końcu obydwu dokumentów uczestnicy dialogu katolicko-prawosławnego odnoszą się do problematycznej kwestii kultu świętych, którzy ponieśli śmierć za wiarę, którą wyznawali: „Jest rzeczą niezbędną, aby Kościoły wspólnie okazywały wdzięczność i szacunek wszystkim – znanym i nieznanym, biskupom, kapłanom lub wiernym, prawosławnym, katolikom wschodnim czy łacińskim – którzy cierpieli, wyznawali swą wiarę i świadczyli o swej wierności względem Kościoła, i w ogóle wszystkim chrześcijanom bez różnicy, którzy znosili prześladowanie (wyróżn. – M.B.). Ich cierpienia wzywają z kolei nas do jedności i dawania wspólnego świadectwa, w odpowiedzi na modlitwę Chrystusa, aby wszyscy stanowili jedno, aby świat uwierzył (J 17,21)”[88].

Na podstawie powyższych orzeczeń dialogu katolicko-prawosławnego można wyciągnąć wniosek, iż w odniesieniu do współczesnych celebracji liturgicznych i kultu świętych, a także odrzucenia uniatyzmu jako metody jednania obydwu Kościołów, należałoby zaaprobować w całości sposób sprawowania liturgii przez drugą stronę. Co więcej, nawiązując do wyżej zacytowanego fragmentu dokumentu z Ariccia dotyczącego podważania zasadności celebracji liturgicznej drugiego Kościoła[89], kwestionowanie kultu kontrowersyjnycyh świętych byłoby wręcz równoznaczne z zakwestionowaniem kultu świętych swojej tradycji.

6. Wnioski

Cóż zatem należałoby czynić z kontrowersyjnymi świętymi w przyszłości, w tym ze św. Andrzejem Bobolą? W odpowiedzi na to pytanie trzeba rozpatrzyć kilka możliwych wariantów. Pierwszym z nich byłoby wykreślenie z martyrologium świętych, którzy ponieśli śmierć z rąk współwyznawców. Decyzja wykreślenia świętego z martyrologium nie stanowiłaby jakiegoś novum. Przykładem jest tutaj chciażby rzymski nakaz usunięcia z kalendarza Kościoła unickiego św. Grzegorza Palamasa[90]. Powodem wykreślenia z martyrologium katolickiego tego świętego była jego myśl teologiczna, która traktowana była podejrzanie przez chrześcijański Zachód.

Jakie byłyby konsekwencje wzajemnego usunięcia z kalendarzy liturgicznych kontrowersyjnych świętych męczenników? W pewnej mierze podważyłoby ono samo znaczenie męczeńskiej śmierci wyznawcy Chrystusa, a także same podstawy wiary, do której zalicza się także świadectwo. Z drugiej strony kult świętych męczenników to nie tylko liturgiczne wspomnienie męczeńskiej śmierci jednego z wiernych, ale to także praktyka wiernych. Dlatego też w tym kontekście powstaje pytanie, jaką zasadność miałoby odgórne zadekretowanie zakazu kultu danego świętego czy to w Kościele katolickim, czy prawosławnym?Wydaje się bowiem, iż tego typu problematycznych zagadnień w żaden sposób nie można rozwiązywać drogą administracyjną. Widać zatem, iż to rozwiązanie zaistniałego problemu samo w sobie budzi tak wiele kontrowersji, iż trudno byłoby przyjąć je za skuteczne wyjście z trudnej sytuacji.

W odniesieniu do poprzedniego, dosyć radykalnego rozwiązania, można zaproponować bardziej umiarkowane rozwiązanie tej kwestii: zezwolić na kult, ale nie wpisywać do kalendarzy liturgicznych drugiej tradycji. Jednak i ta propozycja może wzbudzać kontrowersje, zwłaszcza tam, gdzie koegzystują obydwa Kościoły na tym samym terytorium. To bowiem rozwiązanie mogłoby podtrzymywać nastroje nacjonalistyczne i napięcia międzykonfesyjne.

Trzecim rozwiązaniem mogłoby być zaniechanie jakichkolwiek działań ze strony kompetentnej władzy Kościoła katolickiego i prawosławnego w tej kwestii, pozostawiając kult męczenników wiary zmysłowi wiary wiernych (sensus fidelium). W porównaniu z dwoma poprzednimi propozycjami, ta ostatnia wydaje się być najbardziej odpowiednim rozwiązaniem, ponieważ respektuje ona „ruch oddolny” kultu świętych męczenników. A przecież kult okazywany przez wiernych to istotny czynnik decydujący o oficjalnym uznaniu kultu świętego przez odpowiednie władze danego Kościoła. Tą władzą w Kościele katolickim jest biskup Rzymu, a w Kościele prawosławnym sobór lokalny.

Z drugiej strony należy podkreślić, iż to trzecie rozwiązanie też nie jest idealne. Jest bowiem wielce prawdopodobne, iż pozostawienie rozwiązania tej kwestii samym wiernym, może prowadzić do instrumentalizacji świadectwa kontrowersyjnych świętych męczenników. Istnieje zatem niebezpieczeństwo wykorzystania tych świętych w sporach lokalnych. Nie można także wykluczyć stopniowego zanikania kultu świętego czy grupy świętych[91].

A zatem, żadne z przedstawionych rozwiązań tej kwestii nie jest wolne od kolejnych problemów natury eklezjologicznej. W ten kontekst wpisuje się także św. Andrzej Bobola, który – podobnie jak inni święci męczennicy, którzy oddali życie za obronę swej wiary – nadal łączy i dzieli jednocześnie chrześcijan Wschodu i Zachodu. Chodzi natomiast o to, aby ci święci coraz bardziej łączyli, a coraz mniej dzielili. Będzie to z pewnością proces długi i bolesny dla obydwu tradycji chrześcijańskich.

Do tego procesu w pewien sposób odniósł się papież Jan Paweł II w encyklice Ut unum sint: „Tam, gdzie istnieje szczera wola pójścia za Chrystusem, Duch sprawia często, że Jego łaska rozlewa się innymi niż zwykle drogami. Doświadczenie ekumeniczne pozwoliło nam lepiej to zrozumieć. Jeżeli w owej wewnętrznej przestrzeni duchowej, którą opisałem, wspólnoty będą umiały naprawdę ‘nawrócić się’ i dążyć do pełnej i widzialnej komunii, Bóg uczyni dla nich to, co uczynił dla ich świętych. Zdoła przezwyciężyć przeszkody odziedziczone z przeszłości i poprowadzi wspólnoty swoimi drogami tam, dokąd chce: ku widzialnej koinonii, która jest jednocześnie uwielbieniem Jego chwały i służbą Jego zamysłowi zbawienia”[92].

Św. Andrzej Bobola i inni podobni mu święci męczennicy oddali swoje życie za Boga i Kościół. Nie ponieśli oni zatem śmierci za Kościół oderwany od Boga; nie byli eklezjolatrami, bałwochwalcami kościelnymi. Ten fakt przypomina chrześcijanom obydwu tradycji, iż problemy eklezjologiczne nie sięgają nieba. Dlatego trzeba poszukiwać takich dróg dialogu, aby w żadnym razie nie wykluczć spośród nich tych, którzy stali się ofiarami podziału rozumianego jako grzech, skandal i antyświadectwo wobec świata i którzy w istocie ponieśli śmierć za Boga i za jedność Kościoła.



[1]G. O’Collins SJ, E. G. Farrugia SJ (red.), Leksykon pojęćteologicznych, tł. J. Ożóg SJ, B. Żak, WAM, Kraków 2002, s. 340.

[2]Obrzędy Mszy świętej według Mszału rzymskiego Pallotinum 1986, Wydawnictwo Archidiecezji Warszawskiej, Warszawa 1986, s.44.

[3] В.М.Живов, Краткий словарь агиографический терминов, Гнозис, Москва 1994, s. 123.

[4]Por. K.Ware, Kościół prawosławny, tłum. W.Misijuk, Orthdruk, Białystok 2002, s. 243.

[5] A.Naumow, Święci łączą cz dzielą? – perspektywa prawosławna w: Z.J.Kijas OFMConv (red.), „Święci a pojednanie Kościołów. Święci łączą czy dzielą?”,Wydawnictwo OO.Franciszkanów „Bratni Zew”, Wydawnictwo Naukowe Papieskiej Akademii Teologicznej, Kraków 1998, s.79.

[6] Ł.Kamykowski, Święci łączą cz dzielą? – perspektywa katolicka w: Z.J.Kijas OFMConv (red.), dz. cyt., s.58.

[7]Por. Jan Paweł II, encyklika Ut unum sint, Watykan 1995, nr 84.

[8]Tamże, nr 1.

[9]Tamże, nr 84.

[10]Tamże, nr 85.

[11]W niniejszym przedstawieniu sylwetek poszczególnych męczenników, a także przy analizie tekstów liturgicznych zostanie także wykorzystana treść częsci pracy magisterskiej Roberta Jerzego Móla SJ, Święci łączą czy dzielą? Rola i znaczenie męczenników w obronie wiary w relacjach katolicko-prawosławnych w Polsce, komputeropis, Bibiloteka PWT „Bobolanum” w Warszawie, Warszawa 2006, s.50-76.

[12] W literaturze obie formy imienia występują zamiennie.

[13]O ile radziecki historyk Ludwik Bazylow (1915-1985) rozdzieliłwojnę polsko-moskiewską(1609-1618) od wystąpienia Dymitra Samozwańy, o tyle zwykle rosyjska histografia prawosławna łączy oba te wydarzenia, określając przy tym winowajców terminem „Polacy”. Por. L. Bazylow, Historia Rosji, tłum. P.Wieczorkiewicz, PWN, Warszawa 1985, t. I., s.224-227.

[14] Por. L. Bazylow, dz. cyt., t.I, s. 214.

[15]И. Восторгов, Из речи при открытии IV Всероссийского съезда русских людей в Москве 26 апреля 1907 г., в Успенском соборе, http://www.rusk.ru/ppcalendar.php?date=2006-03-02 (14.01.2008); [Brakautora], Святитель и чудотворец Ермоген, патриарх Московский и всея Руси, http://days.pravoslavie.ru/Life/life6581.htm (16.01.2008); por. R.J.MólSJ, dz. cyt., s.53-54.

[16] Por. K. Drzymała SJ, Święty Andrzej Bobola, w: o. J. R. Bar OFMConv. (red.), „Polscy święci”, ATK, Warszawa 1986, t.9. s.67-126.; J. Rosiak SJ, Andrzej Bobola, w: A. Witkowski OSU (red.), „Nasi święci. polski słownik hagiograficzny”, Księgarnia św. Wojciecha, Poznań 1995, s. 54-68; R.J.Mól SJ, dz. cyt., s.54-55.

[17]Jurodstwo – osobliwy typ duchowości, rozpowszechniony zwłaszcza w Rosji, nawiązujący do słów św. Pawła: „To bowiem, co jest głupstwem u Boga, przewyższa mądrością ludzi, a co jest słabe u Boga, przewyższa mocą ludzi. Przeto przypatrzcie się, bracia, powołaniu waszemu! Według oceny ludzkiej niewielu [tam] mędrców, niewielu możnych, niewielu szlachetnie urodzonych. Bóg wybrał właśnie to, co głupie w oczach świata, aby zawstydzić mędrców, wybrał, co niemocne, aby mocnych poniżyć; i to, co nieszlachetnie urodzone według świata oraz wzgardzone, i to, co [w ogóle] nie jest, wyróżnił Bóg, by to, co jest, unicestwić, tak by się żadne stworzenie nie chełpiło wobec Boga” (1 Kor 1,25-29). Chodzi tu o „osoby szalone ze względu na Boga”. Charakteryzują się one nieraz przepowiadaniem przyszłości lub umiejętnością czytania w ludzkich sercach, lub rozróżniania duchów, za sprawą łaski Bożej. Sa to zwykle ludzie niewykształceni, którzy jak prorocy Starego Testamentu albo św. Jan Chrzciciel nie lękali się objawiania prawdy również osobom panującym lub wpływowym. Nieraz ludzie ci, żyjąc w skrajnym niedostatku, zachowywali się bardzo dziwacznie.

[18]Por. [Brak autora], Żywot św. Atanazego, http://www.lublin.cerkiew.pl/historia_diecezji.html, (15.01.2008); R.J.Mól SJ, dz. cyt., s.55-57.

[19] Por. K. Kuźnak, Jozafat Kuncewicz, w: Encyklopedia Katolicka, A. Szostek (red.), Towarzystwo Naukowe KUL, Lublin 2000, T. VIII, s. 105-107; M. Rechwicz, Święty Jozafat Kuncewicz, w: J.R.Bar OFMConv (red.), „Polscy święci”, ATK, Warszawa 1987, t. 11, s. 135-143.; M. Rechowicz, Jozafat Jan Kuncewicz, w: A. Witkowski OSU (red.), „Nasi święci. Polski słownik hagiograficzny”, Księgarnia św. Wojciecha, Poznań 1995, s. 316-329; T. Żychiewicz, Jozafat Kuncewicz, Calvarianum, Kalwaria Zebrzydowska 1986, ss. 192; R.J.Mól SJ, dz. cyt., s.57-58.

[20] Por. J. Pruszkowski, Martyrologium czyli męczeństwo Unii św. na Podlasiu, Woodbrige, NJ., 1983, s. 98-102; R.J. Mól SJ, dz. cyt., s.58-60.

[21] W publikacjach prawosławnych występuje nazwa „Żdynia”.

[22]Por. [Brak autora], Św. Maksym Gorlicki, http://www.beskid-niski.pl/index.php?pos=/lemkowie/biografie/maksym (15.01.2008); R.J. Mól SJ, dz. cyt., s.60-61.

[23] Por. J. Charkiewicz, Męczennicy XX wieku, martyrologium Prawosławia w Polsce w biografiach świętych, Warszawska Metropolia Prawosławna, Warszawa 2004, s. 107-111; R.J. Mól SJ, dz. cyt., s.61-62.

[24] Por. J.Charkiewicz, dz. cyt., s. 112-115; R.J. Mól SJ, dz. cyt., s.62-63.

[25] Por. J.Charkiewicz, dz. cyt., s. 116-118; R.J. Mól SJ, dz. cyt., s.63.

[26] M. Sowa, M. Papiernik, Wykaz postępowań karnych sprawach polsko-ukraińskich prowadzonych przez Oddziałowe Komisje Ścigania Zbrodni Przeciwko Narodowi Polskiemu, „Biuletyn Instytutu Pamięci Narodowej” 8 (2001), s. 22.

[27] Por. J. Charkiewicz, dz. cyt., s. 116-121; R.J. Mól SJ, dz. cyt., s.63-64.

[28]Por. J.Charkiewicz, dz. cyt., s. 122-123; R.J. Mól SJ, dz. cyt., s.64-65.

[29]Por. J.Charkiewicz, dz. cyt., s. 123-124; R.J. Mól SJ, dz. cyt., s.65.

[30]Por. J.Charkiewicz, dz. cyt., s. 124-128; R.J. Mól SJ, dz. cyt., s.65-66.

[31]Troparion to główny hymn liturgiczny danego dnia liturgicznego.

[32]Kondakion to hymn uzupełniający troparion.

[33]Święto Wszystkich Świętych Narodu Ukraińskiego przypada na 4. Niedzielę po Zesłaniu Ducha Świętego. Zob. Молитослов. Часослов, октоїх, тріод, мінея, видавництво ОО.Василіян, Рим-Торонто 1990, s. 778. Troparion i kondakion tego święta obejmuje także męczenników, którzy oddali życie za wiarę katolicką.

[34] Молитослов, s.1261. Wszystkie tłumaczenia tekstów liturgicznych z języka starocerkiewnosłowiańskiego i ukraińskiego w niniejszym artykule – M.B.

[35] Por. Kondakion Święta Wszystkich Świętych Narodu Ukraińskiego w: tamże.

[36] Tamże.

[37] Tamże.

[38] Mszał Rzymski dla diecezji polskich, Pallotinum, Poznań 1986, s. 62’.

[39]Tamże.

[40]Mszał Rzymski dla diecezji polskich, s. 61’.

[41] Tamże, s. 232’.

[42]Молитослов, s.1261.

[43] Тропарь. Святителям Московским: Петру, Алексию, Ионе, Филиппу и Ермогену, http://days.pravoslavie.ru/Trop/tr10.htm (16.01.2008).

[44]Por. Кондак, глас 4, http://www.saints.ru/a/g/18-Afanasii-Brestskii-.html (16.01.2008).

[45]Por. R.J.Mól SJ, dz. cyt., s.68-71.

[46]Mszał Rzymski dla diecezji polskich, s.62’.

[47] Tamże, s. 232’.

[48] Tamże, s. 231’.

[49]Tamże, s. 62’.

[50]Молитослов, s.1261.

[51]Tamże.

[52]Tamże.

[53]Por. Тропарь, глас 2, http://www.saints.ru/a/g/18-Afanasii-Brestskii-.html (17.01.2008).

[54]Por. tamże.

[55] Por. Тропарь. Святителям Московским: Петру, Алексию, Ионе, Филиппу и Ермогену, http://days.pravoslavie.ru/Trop/tr10.htm (16.01.2008).

[56]Por. Тропарь священномученика Ермогена, глас 4, http://www.pravoslavie.ru/2008/Days/fewral'17.htm (17.01.2008); Кондак, глас 4, http://www.saints.ru/a/g/18-Afanasii-Brestskii-.html (17.01.2008).

[57]Por. Mszał Rzymski dla diecezji polskich, s.62’.

[58]Por. R.J.Mól SJ, dz. cyt., s.71-72.

[59]Por. M.Blaza SJ, Jest jeden Bóg, bo jest jeden Ojciec, „Przegląd Powszechny” 1999, nr 11/393, s. 150.

[60]Mszał Rzymski dla diecezji polskich, s.61’.

[61]Молитослов, s.1261.

[62] Тропарь, глас 2, http://www.saints.ru/a/g/18-Afanasii-Brestskii-.html (17.01.2008).

[63] Por. Mszał Rzymski dla diecezji polskich, s. 232’.

[64] Тропарь, глас 2, http://www.saints.ru/a/g/18-Afanasii-Brestskii-.html (17.01.2008).

[65] Por. Тропарь. Святителям Московским: Петру, Алексию, Ионе, Филиппу и Ермогену, http://days.pravoslavie.ru/Trop/tr10.htm (16.01.2008).

[66] Кондак, глас 4, http://www.saints.ru/a/g/18-Afanasii-Brestskii-.html (16.01.2008).

[67] Por. Молитослов, s.1261.

[68] Тропарь. Святителям Московским: Петру, Алексию, Ионе, Филиппу и Ермогену, http://days.pravoslavie.ru/Trop/tr10.htm (16.01.2008).

[69]Tamże.

[70]Тропарь священномученика Ермогена, глас 4, http://www.pravoslavie.ru/2008/Days/fewral'17.htm (17.01.2008).

[71] Por.Молитослов, s.1261.

[72]Тропарь, глас 2, http://www.saints.ru/a/g/18-Afanasii-Brestskii-.html (17.01.2008); por. R.J.Mól SJ, dz. cyt., s.72-74.

[73]Por. Молитослов, s.1261.

[74] Тропарь. Святителям Московским: Петру, Алексию, Ионе, Филиппу и Ермогену, http://days.pravoslavie.ru/Trop/tr10.htm (16.01.2008).

[75] Тропарь священномученика Ермогена, глас 4, http://www.pravoslavie.ru/2008/Days/fewral'17.htm (17.01.2008).

[76]Tamże.

[77] Tamże.

[78] Por. R.J.Mól SJ, dz. cyt., s.67-76.

[79]Dalej w niniejszym artykule dokument ten będzie oznaczany DFreis, a po tym skrócie będzie podawany numer. W Polsce dokument ten w całości ukazał się m.in. w: W.Hryniewicz OMI, Kościoły siostrzane, Verbinum, Warszawa 1993, s.67-69; M.Blaza SJ, Jak wierzysz? Sakramenty inicjacji chrześcijańskiej w dialogu katolicko-prawosławnym, WAM, Kraków 2005, s.418-421. Z oryginału francuskiego przetłumaczył ten dokument W.Hryniewicz OMI. Francuski oryginał tego dokumentu zatytułowany Declaration (statement en dix points sur les Eglises catholiques de rite byzantin et l'uniatisme) ukazał się m.in. w : « Irénikon » 1990, 63, s.218-221.

[80]DFreis 6b.

[81]DFreis 6bc.

[82]Chodzi najpierw o zatwierdzony przez Komitet Koordynacyjny w Ariccia (Rzym) 15 czerwca 1991 roku, a następnie o dokument z Balamand (Liban) 23 czerwca 1993 roku. Ten ostatni dokument w swojej treści w dużej części stanowi powtórzenie poprzedniego, choć niektóre sformułowania zostały przeredagowane i uzupełnione. Dalej w niniejszym artykule dokument z Ariccia będzie oznaczany DAric, a dokument z Balamand DBal. Po skrócie będzie podawany numer. W Polsce dokument z Ariccia ukazał się m.in. w „Tygodnik Powszechny” 45:1991, nr 30, str.2; W.Hryniewicz OMI, Kościoły siostrzane, s.70-75; M.Blaza SJ, Jak wierzysz?, s.422-429. Francuski oryginał tego dokumentu przetłumaczył na język polski W.Hryniewicz OMI. Oryginał francuski zatytułowany L'uniatisme, méthode d'union du passé, et la recherche actuelle de la pleine communion ukazał się m.in. w « Irénikon » 1992, № 65, s.491-498. Natomiast dokument z Balamand w Polsce ukazał się m.in. w: W.Hryniewicz OMI, Przeszłość zostawić Bogu, Unia i uniatyzm w perspektywie ekumenicznej, Wydawnictwo Uniwersytetu Opolskiego, Opole 1995,

s.135-142; M.Blaza SJ, Jak wierzysz?, s.430-439. Z oryginału francuskiego przetłumaczył ten dokument W.Hryniewicz OMI. Francuski oryginał tego dokumentu zatytułowany L'uniatisme, méthode d'union du passé, et la recherche actuelle de la pleine communion ukazał się m.in. w « Istina » 1993, № 38, s.385-404.

[83]DAric 19; DBal 27.

[84] DAric 20.

[85] DBal 28.

[86] DAric 20; DBal 28.

[87] DAric 20.

[88]DAric 24; DBal 33.

[89]DAric 20.

[90] Por. A.Naumow, Święci łączą czy dzielą? – perspektywa prawosławna w: Z.J.Kijas OFMConv (red.), dz. cyt., s. 78.

[91]Por. R.J.Mól SJ, dz. cyt., s.82-84.

[92]Jan Paweł II, encyklika Ut unum sint, nr 84.


Data utworzenia: 2016.02.09 • 16:12
Ostatnie zmiany: 2016.02.09 • 16:12
Kategoria : O Kościele
Strona czytana 504 razy


podglšd wydruku podglšd wydruku     Wersja do druku Wersja do druku


react.gifKomentarze


Nikt jeszcze nie komentował tego artykułu.
Bądź pierwszy!



Artykuły
O Bogu i łasce O Kościele O sakramentach Rok liturgiczny O liturgii w ogólności Eschatologia Historia O szatanie Teksty liturgiczne O autorze strony

Konferencje na temat sakramentów Łódź 2013
Konferencje o sakramentach (Łódź luty-maj 2013):

Sakrament pokuty (28 luty 2013):
http://dobremedia.org/index.php/na-zywo/studio-lodz/konferencje/video/pokuta

Sakramenty w służbie komunii - sakrament święceń i małżeństwo (12 marca 2013):
http://dobremedia.org/index.php/na-zywo/studio-lodz/konferencje/video/sakrament-wice-i-maestwa

Eucharystia (8 maja 2013):
http://www.dobremedia.org/index.php/na-zywo/studio-lodz/konferencje/video/eucharystia

Szukaj





Newsletter
By otrzymywać wieści na email zapisz się na newsletter.
Zapisz
Wypisz
828 Zapisani

^ Góra ^

  Site powered by GuppY v4.5.19 Š 2004-2011 - CeCILL Free License