hieromnich Marek SJ

http://www.mblaza.prv.pl/

Kiedy nastąpiła Wielka Schizma? (Historia)

Uwaga! Niniejszy artyku� ukaza� si� w: "Przegl�d Powszechny" 10/950:2000, s.44-60.

Marek Blaza SJ

Kiedy nast�pi�a Wielka Schizma?

Powszechnie przyjmuje si�, �e definitywne zerwanie jedno�ci eklezjalnej mi�dzy chrze�cija�skim Zachodem i Wschodem, czyli tzw. Wielka Schizma dokona�a si� 16 lipca 1054 roku, kiedy to kardyna� Humbert z�o�y� na o�tarzu Hagia Sophia w Konstantynopolu bull� wyklinaj�c� patriarch� Konstantynopola Micha�a Cerulariusza i jego zwolennik�w. W odwecie z polecenia cesarza Konstantyna IX Monomacha 24 lipca 1054 roku pot�piono legat�w papieskich na czele z kardyna�em Humbertem. Czy jednakrzeczywi�cie to wydarzenie doprowadzi�o do definitywnego zerwania jedno�ci mi�dzy Wschodem i Zachodem, a mo�e data ta ma raczej charakter symboliczny? Ju� bowiem przed rokiem 1054 dochodzi�o do konflikt�w mi�dzy Rzymem i Konstantynopolem, w wyniku kt�rych jedno�� eklezjalna by�a zrywana, a nast�pnie przywracana. Z drugiej strony rok 1054 nie stanowi r�wnie� definitywnego zerwania jedno�ci mi�dzy chrze�cija�skim Wschodem i Zachodem cho�by z tego powodu, �e konflikt mi�dzy kardyna�em Humbertem i patriarch� Micha�em Cerulariuszem mia� charakter lokalny i dotyczy� przede wszystkim Ko�cio�a rzymskiego i Ko�cio�a konstantynopolita�skiego. A zatem dzisiejszy brak pe�nej jedno�ci mi�dzy Ko�cio�em rzymskokatolickim i Ko�cio�em prawos�awnym jest wynikiem wielowiekowego procesu, kt�ry nale�a�oby bardziej wnikliwie prze�ledzi�, aby zrozumie�, jakie konsekwencje wyp�ywaj� z Wielkiej Schizmy dla obydwu Ko�cio��w. Dopiero bowiem po zanalizowaniu procesu podzia�u katolicy i prawos�awni skuteczniej b�d� mogli pracowa� na rzecz przywr�cenia pe�nej jedno�ci eklezjalnej mi�dzy sob�.

Pierwsze spory mi�dzy Wschodem i Zachodem[1]

Ju� w drugiej po�owie II w. rozgorza� pierwszy sp�r mi�dzy Wschodem i Zachodem, kt�ry dotyczy� obchodzenia Wielkanocy. Niekt�rzy chrze�cijanie w Syrii i Azji Mniejszej �wi�towali Wielkanoc zgodnie z tradycj� �ydowsk� 14 Nisan, niezale�nie od tego czy dzie� ten wypada� w niedziel� czy w inny dzie� tygodnia. Obchodz�cy w tym dniu Wielkanoc chrze�cijanie k�adli akcent na zbawczy wymiar �mierci Chrystusa. Natomiast w Rzymie oraz w niekt�rych regionach wschodnich �wi�towano Wielkanoc zawsze w niedziel� po 14 Nisan, przez co podkre�lano wydarzenie zmartwychwstania Chrystusa[2]. Pierwotnie obydwa zwyczaje nie budzi�y sprzeciw�w, cho� Wsch�d i Zach�d prowadzi�y rozmowy w tej sprawie, w wyniku kt�rych nie osi�gni�to jednak porozumienia. Natomiast kiedy papie� Wiktor I (zm.199) postanowi� narzuci� jedn� dat� �wi�towania Wielkanocy ca�emu Ko�cio�owi, w�wczas pojawi�y si� g�osy sprzeciwu. Wiktor I zagrozi� biskupom azjatyckim, �e je�li nie przyjm� daty �wi�towania Wielkanocy przez niego ustanowionej, to zostan� wy��czeni z Ko�cio�a. Ze wzgl�du jednak na niebezpiecze�stwo roz�amu w Ko�ciele i dzi�ki interwencji �w. Ireneusza Wiktor I odst�pi� od swego zamiaru. R�wnie� historyk Euzebiusz z Cezarei skrytykowa� przedsi�wzi�cie papie�a Wiktora I, kt�ry wyst�puje z zamiarem odci�cia od wsp�lnej jedno�ci wszystkich gmin azjatyckich oraz ko�cio��w s�siednich, jak gdyby by�y innowiercze, i og�asza publicznie na pi�mie, �e wszyscy bez wyj�tku bracia tamtejsi s� wy��czeni z jedno�ci. Nie podoba�o si� to jednak wszystkim biskupom. Owszem, zwr�cili si� do niego z upomnieniem, by si� stara� o pok�j, o jedno�� i mi�o�� bli�niego[3]. Mimo to sprawa daty Wielkanocy nadal pozostawa�a przedmiotem spor�w. Wiele synod�w odbytych pod koniec II w. jak i w III w. porusza�o t� kwesti�, nie rozwi�zuj�c jej jednak definitywnie. Z drugiej strony w ca�ym Ko�ciele stopniowo coraz powszechniej przyjmowa� si� zwyczaj �wi�towania Wielkanocy w niedziel� po 14 Nisan tak, �e na I Soborze Nicejskim (325) ta w�a�nie data Wielkanocy zosta�a oficjalnie przyj�ta przez Wsch�d i Zach�d. Z kolei I Sob�r Konstantynopolita�ski (381) zako�czy� inny sp�r dotycz�cy ponownego udzielania chrztu heretykom. Zar�wno Ko�ci� aleksandryjski jak i afryka�ski sta�y na stanowisku, �e chrzest udzielany przez heretyk�w jest zawsze niewa�ny. R�wnie� biskupi zebrani na synodach w Ikonium i Synnadzie (Frygia) podzielili to stanowisko. Kiedy jednak biskup Kartaginy Cyprian (zm.258) w imieniu 72 biskup�w Numidii i Afryki prokonsularnej poprosi� papie�a Stefana (zm.257) o uznanie niewa�no�ci chrztu udzielanego przez heretyk�w, ten ostatni nie tylko odm�wi� poparcia, ale wr�cz pod gro�b� ekskomuniki zabroni� ponownego udzielania chrztu powracaj�cym z herezji, a jedynie poleci� wk�ada� na nich r�ce na znak pokuty. W�wczas znaczna cz�� biskup�w Azji, Cylicji, Kapadocji i Afryki Zachodniej wyst�pi�a przeciw papie�owi, a Firmilian z Cezarei wr�cz oskar�y� go o zerwanie jedno�ci z Ko�cio�em i orzek�, �e papie� Stefan jest schizmatykiem. Jednak do roz�amu w Ko�ciele nie dosz�o, g��wnie dzi�ki interwencji Dionizego z Aleksandrii. Nadal jednak nie istnia�a jednolita praktyka jednania heretyk�w z Ko�cio�em. Dopiero I Sob�r Konstantynopolita�ski (381) okre�li�, kt�rych heretyk�w nale�y ponownie ochrzci� (eunomianie, montani�ci, sabelianie), a kt�rym nale�y udzieli� jedynie sakramentu bierzmowania (arianie, macedonianie, nowacjanie, kwartodecymianie, apolinary�ci)(kan.7).

Kiedy synod wschodni w Tyrze (335) deponowa� Atanazego z urz�du biskupa Aleksandrii, odwo�a� si� on od tej decyzji do biskupa Rzymu, co bardzo roze�li�o biskup�w wschodnich. Synod rzymski (340), kt�remu przewodniczy� papie� Juliusz, orzek�, �e depozycja Atanazego jest nielegalna. W odpowiedzi na t� decyzj�, biskupi wschodni zebrani na synodzie w Sardyce (w pobli�u dzisiejszej Sofii) w 343 roku rzucili kl�tw� na papie�a Juliusza, poniewa� popar� on biskupa wykl�tego przez Wsch�d, a nast�pnie opu�cili oni Sardyk� na znak protestu. Dlatego te� mo�na by o tym wydarzeniu m�wi� jako o pierwszym w historii zerwaniu Wschodu z Zachodem chrze�cija�skim. Kolejnym punktem spornym sta�a si� nowa stolica cesarska w Konstantynopolu, kt�ra na mocy uchwa� I Soboru Konstantynopolita�skiego (381) i Soboru Chalcedo�skiego (451) zosta�a wyniesiona do rangi patriarchatu, kt�ry rang� ust�puje jedynie Rzymowi. Ju� w 382 r. papie� Damazy zwo�a� synod, na kt�rym przypomniano, �e istniej� jedynie 3 stolice biskupie, kt�re mog� poszczyci� si� Piotrowym pochodzeniem: Rzym, Aleksandria i Antiochia. I tylko biskupi tych stolic maj� prawo do przewodzenia w Ko�ciele. R�wnie� papie� Leon Wielki nie przyj�� uchwa�y Soboru Chalcedo�skiego dotycz�cej podniesienia Konstantynopola do rangi drugiego patriarchatu w chrze�cija�skim �wiecie. Z drugiej strony teoria o trzech siedzibach Piotrowych r�wnie� nie ma uzasadnienia historycznego, ale s�u�y�a ona kolejnym papie�om do walki z Konstantynopolem.

Schizma akacja�ska[4]

Na Soborze Chalcedo�skim (451) zosta�a pot�piona herezja monofizytyzmu, wed�ug kt�rej Chrystus mia� mie� tylko jedn� natur� - bosk�. Ojcowie soborowi przyj�li zatem nauk�, �e Chrystus jest jedn� osob�, ale ma dwie natury - bosk� i ludzk�, kt�re s� od siebie oddzielone i si� ze sob� nie zlewaj�. Jednak�e pot�pieni na Soborze Chalcedo�skim monofizyci coraz bardziej ro�li w si�� we wschodnich prowincjach Cesarstwa Bizantyjskiego. Dlatego te� w celu zachowania jedno�ci pa�stwa cesarz Zenon (zm.491) wraz z patriarch� Konstantynopola Akacjuszem (471-488) w 482 r. zredagowali edykt unijny zwany Henotikonem, kt�ry opiera� si� na postanowieniach trzech pierwszych sobor�w powszechnych: I Nicejskiego (325), I Konstantynopolita�skiego (381) i Efeskiego (431). W Henotikonie jest mowa o Chrystusie wsp�istotnym w b�stwie i wsp�istotnym w cz�owiecze�stwie, ale ani razu nie pojawiaj� si� w nim terminy "jedna natura" lub "dwie natury". Dokument ten nie zadowala� jednak ani zwolennik�w Soboru Chalcedo�skiego, ani monofizyt�w. Z drugiej strony patriarcha Aleksandrii Piotr Mongo, kt�ry uchodzi� w Rzymie za monofizyt�, podpisa� formu�� wiary zawart� w Henotikonie. Mimo to Rzym nadal uwa�a� Piotra Mongo za monofizyt� i dlatego papie� Feliks III (483-492) wys�a� legat�w do Konstantynopola w celu wyja�nienia sprawy Piotra Mongo, a samego patriarch� Akacjusza papie� zawezwa� przed sw�j trybuna�. Legaci uznali jednak Piotra Mongo za prawowiernego patriarch� Aleksandrii, za co zostali oni ekskomunikowani w 484 r. przez synod w Rzymie. Synod ten zdeponowa� r�wnie� patriarch� Konstantynopola Akacjusza, poniewa� mia� on pozostawa� we wsp�lnocie z heretykami. Z kolei Akacjusz usun�� imi� papie�a z greckich dyptych�w[5]. W ten spos�b dosz�o do pierwszej powa�nej schizmy mi�dzy Wschodem i Zachodem, kt�ra trwa�a ok.35 lat. Nawet po �mierci Akacjusza (489), Piotra Mongo (490) i cesarza Zenona (491) sytuacja nie uleg�a zmianie. Bezpo�redni nast�pca Akacjusza na stolicy w Konstantynopolu, Frawit, przes�a� do papie�a Feliksa III list z pro�b� o udzielenie mu jedno�ci (communio). Z kolei papie� odroczy� udzielenia communio nowemu patriarsze, dop�ki ten nie pot�pi Akacjusza i Piotra Mongo. Zar�wno Frawit jak i jego nast�pcy nie mieli zamiaru tego uczyni�. Dopiero cesarz Justyn I (518-527), kt�remu zale�a�o na polepszeniu stosunk�w z Rzymem, nakaza� patriarsze Janowi II z Kapadocji (518-520) wykre�li� patriarch� Akacjusza i jego nast�pc�w, Frawita, Eufemiusza, Macedonusa i Tymoteusza I z dyptych�w oraz uznania formu�y papie�a Hormizdasa (514-523), �e wiara chrze�cija�ska jest przechowywana w niezmiennej, prawdziwej i doskona�ej postaci jedynie przez Rzym. W ten spos�b w 519 r. zosta�a przywr�cona jedno�� mi�dzy Rzymem i Konstantynopolem i cho� w Bizancjum wykre�lono Akacjusza z dyptych�w, wcale nie oznacza�o to jednak, �e zosta� on tam uznany za b��dz�cego w wierze. Tak czy inaczej pot�pienie Akacjusza i Piotra Mongo przez Rzym na Wschodzie uznano za decyzj� niesprawiedliw�. Rzym bowiem stanowczo za��da� przyj�cia nauki Soboru Chalcedo�skiego (451), nie zdaj�c sobie sprawy z tego, �e grozi�o to rozpadem Cesarstwa Bizantyjskiego.

Monoteletyzm i Sob�r Trulla�ski[6]

Kiedy cesarz Herakliusz (610-641) w 627 r. odebra� Persom Syri�, Palestyn� i Egipt, kt�re oni zagarn�li na pocz�tku VII w., zdawa� sobie spraw�, �e na tych terytoriach mieszkali monofizyci, kt�rych nie mo�na ju� by�o pozyska� z pomoc� dekretu unijnego Henotikon zredagowanego w 482 r. przez cesarza Zenona i patriarch� Akacjusza. Dlatego te� w porozumieniu z patriarch� Konstantynopola Sergiuszem (610-628) w 622 r. stworzy� on now� formu�� wiary zwan� monoteletyzmem, wed�ug kt�rej Chrystus posiada� tylko jedn� wol� (gr. thelema), id�c na ust�pstwo wobec monofizyt�w uznaj�cych w Chrystusie tylko jedn� bosk� wol�. W 633 r. patriarcha Sergiusz uj�� nauk� o jednej woli Chrystusa w li�cie zwanym Psephos, kt�rego pierwszym adresatem by� patriarcha Aleksandrii Cyrus. Natomiast na prze�omie 633/634 r. Sergiusz przes�a� �w list Psephos do papie�a Honoriusza I, kt�ry cho� by� zwolennikiem uchwa� Soboru Chalcedo�skiego (451), to jednak pochwali� Sergiusza za rozwi�zanie problemu woli w Chrystusie i stwierdzi�, �e dlatego my wyznajemy r�wnie� jedn� wol� w Chrystusie. Nie wiadomo jednak, czy papie� dobrze zrozumia� nauk� wy�o�on� przez Sergiusza. W ka�dym b�d� razie zach�cony pozytywn� odpowiedzi� papie�a Honoriusza I Sergiusz zredagowa� nowe pismo, kt�re w 638 r. cesarz Herakliusz wyda� jako edykt Ekthesis, w kt�rym nakazuje wszystkim chrze�cijanom przyj�cie nauki o jednej woli Chrystusa. Jednak w 640 r. papie� Jan IV (640-642) na synodzie pot�pi� monoteletyzm. Natomiast patriarcha Konstantynopola Pyrrus na wie�� o tym zerwa� jedno�� z Rzymem. Edykt Ekthesis odrzucili tak�e monofizyci. Natomiast nowy cesarz bizantyjski Konstans II (641-668) r�wnie� nie da� za wygran�: w 647 r. wyda� on nowy edykt zwany Typos, na mocy kt�rego zakaza� on biskupom, w tym papie�owi, pod gro�b� usuni�cia z urz�du, jakiejkolwiek dyskusji na temat tego, czy Chrystus posiada jedn� czy te� dwie wole. W odpowiedzi na ten edykt papie� Marcin I (649-655) ponownie pot�pi� monoteletyzm. Ponadto w pa�dzierniku 649 r. papie� zwo�a� synod na Lateranie, na kt�rym pot�piono nauk� zawart� tak w Ekthesis jak i w Typos. Pot�pienie nie dotyczy�o jednak cesarzy bizantyjskich, a jedynie patriarch�w Konstantynopola Sergiusza, Pyrrusa i Paw�a, kt�rych uznano za odpowiedzialnych za redakcj� obydwu edykt�w. Jednak cesarz Konstans II nie tylko, �e nie uzna� uchwa� soboru, ale nakaza� uwi�zi� papie�a, co po wielu perypetiach uda�o si� uczyni� w 653 r. Papie� Marcin I zmar� na wygnaniu na Krymie dwa lata p�niej. Natomiast Maksym Wyznawca, kt�ry cho� sam by� grekiem, bra� jednak udzia� na synodzie latera�skim (649) jako teolog, zosta� okaleczony i zmar� na wygnaniu na Kaukazie w 662 r. Po takich wydarzeniach by�o niemal oczywiste, �e sp�r dotycz�cy monoteletyzmu m�g� zako�czy� si� dopiero po �mierci Konstansa II (668). Dlatego te� kolejny cesarz Konstantyn IV (668-685) zwo�a� sob�r, kt�ry przeszed� do historii jako III Sob�r Konstantynopolita�ski (680-681). Na soborze tym pot�piono monoteletyzm oraz jego zwolennik�w, m.in. patriarch�w Sergiusza i Pyrrusa, a tak�e papie�a Honoriusza oraz przyj�to nauk� o dw�ch wolach Chrystusa. Sp�r dotycz�cy monoteletyzmu zako�czy� si�, ale wnet rozgorza� inny. Oto w 691 r. cesarz Justynian II zwo�a� kolejny sob�r, kt�ry mia� zaj�� si� dyscyplin� ko�cieln�. Poniewa� obrady tego soboru odbywa�y si� w wielkiej sali pod kopu�� (in Trullo) pa�acu cesarskiego, dlatego te� znany jest on pod nazw� Soboru[7] Trulla�skiego. Obraduj�cy na tym soborze biskupi uchwalili 102 kanony, spo�r�d kt�rych kilka w spos�b ewidentny sprzeczne by�y z dyscyplin� Ko�cio�a �aci�skiego, np. odrzucenie celibatu duchownych (kan.13) oraz zakaz poszczenia w soboty za wyj�tkiem Wielkiej Soboty (kan.55). Sob�r ten powt�rzy� r�wnie� uchwa�� Soboru Chalcedo�skiego (kan.28) nie uznan� w�wczas przez Rzym, na mocy kt�rej Konstantynopol jest drug� stolic� patriarchaln� po Rzymie, bo jest Nowym Rzymem (kan.36). Pocz�tkowo Rzym nie uzna� uchwa� Soboru Trulla�skiego. Dopiero ojcowie II Soboru Nicejskiego (787), a potem kolejni papie�e, a zw�aszcza Hadrian I i Jan VIII, zatwierdzili uchwa�y Soboru Trulla�skiego jako uchwa�y b�d�ce legalnym prawem bizantyjskim obowi�zuj�cym na Wschodzie. St�d nie mo�na uzna� uchwa� Soboru Trulla�skiego za pr�b� zerwania jedno�ci mi�dzy Konstantynopolem i Rzymem.

Ikonoklazm[8]

W ci�gu wiek�w kult obraz�w w Cesarstwie Bizantyjskim rozr�s� si� do niezwyk�ych rozmiar�w tak, �e w ko�cu zacz�o dochodzi� do powa�nych nadu�y�. Dlatego te� cesarz Leon III (717-741) Izauryjczyk w 729 r. oficjalnie wyda� edykt, w kt�rym zakaza� okazywa� jakikolwiek kult obrazom, co zapocz�tkowa�o w Cesarstwie Bizantyjskim epok� ikonoklazmu, czyli obrazoburstwa. Cesarz za��da� r�wnie� od papie�a Grzegorza II(715-731), aby podporz�dkowa� si� temu edyktowi. Ponadto w li�cie skierowanym do papie�a Leon III m�wi� o sobie, �e jest nie tylko cesarzem, ale r�wnie� najwy�szym kap�anem. Papie� odpowiedzia� cesarzowi: Wszystkie narody Zachodu s� gotowe wyst�pi� przeciwko wam, aby pom�ci� narody Wschodu, kt�rym tyle wyrz�dzacie krzywdy. W rewan�u Leon III zagarn�� nale��ce do Rzymu Sycyli� i Illiri�. Papie� nie zerwa� jednak stosunk�w z Konstantynopolem, cho� sam ikonoklazm pot�pi�. W zwi�zku z tym syn Leona III, Konstantyn V po �mierci swego ojca zwo�a� w pa�acu cesarskim Hiereia w 754 r. sob�r, kt�rego g��wnym zadaniem by�o zatwierdzenie doktryny ikonoklazmu. Faktycznie, wszyscy uczestnicy tego soboru poparli ikonoklazm, jednak z drugiej strony w soborze tym nie uczestniczy� ani papie�, ani �aden patriarcha wschodni, ani �aden legat papieski czy patriarszy. Natomiast stolica patriarchalna Konstantynopola w tym czasie by�a nieobsadzona. Dlatego te� sob�r ten zosta� nazwany "soborem bez g�owy". Dopiero na ostatniej sesji Konstantyn V przedstawi� nowego patriarch� Konstantynopola, Syleona, uczestnikom soboru, kt�rzy wybrali nowego patriarch� przez aklamacj�. Natomiast papie� Stefan II (752-757) mimo tego, �e pot�pia� ikonoklazm i nie uzna� "soboru bez g�owy", to jednak zwr�ci� si� do Bizancjum o pomoc wojskow� przeciwko Longobardom.Cesarz jednak odm�wi� pomocy. W zwi�zku z tym papie� poprosi� o pomoc Karoling�w, kt�rzy co do pogl�d�w teologicznych byli w�a�ciwie takimi samymi obrazoburcami, co cesarz bizantyjski. Jednak kr�l Frank�w Pepin Ma�y podarowa� papie�owi zdobyte terytorium, kt�re dot�d nale�a�o do Bizancjum. Po nied�ugim czasie papie� Leon III ukoronowa� Karola Wielkiego na cesarza zachodniego. Bizantyjczycy uznali to wydarzenie za zdrad� wobec ich cesarstwa. Z drugiej strony nadarzy�a si� w�wczas okazja, aby po��czy� obydwa cesarstwa poprzez zawarcie ma��e�stwa: w 802 r. pos�owie papie�a i cesarza Karola Wielkiego zaproponowali panuj�cej w Bizancjum cesarzowej Irenie ma��e�stwo z tym ostatnim. Irena by�a pierwszym imperatorem-kobiet� w Bizancjum, a ponadto przyczyni�a si� ona do zwo�ania II Soboru Nicejskiego (787), na kt�rym pot�piono ikonoklazm. Niestety do ma��e�stwa mi�dzy monarchami nie dosz�o, gdy� 31 pa�dziernika 802 r. nast�pi� przewr�t pa�acowy, w wyniku kt�rego Irena zosta�a zes�ana na wygnanie, a rz�dy w Bizancjum obj�� Nicefor I (802-811).

Schizma focja�ska[9]

Od 847 r. na tronie patriarszym w Konstantynopolu zasiada� Ignacy, kt�ry zosta� wyniesiony do tej godno�ci za spraw� cesarzowej Teodory. Jednak w 858 r. jej syn, Micha� III obj�� rz�dy w cesarstwie, w�wczas Ignacy zosta� zmuszony do ust�pienia z urz�du. Na jego miejsce cesarz mianowa� wybitnego �wieckiego uczonego, urz�dnika dworu cesarskiego Focjusza. R�wnie� synod elekcyjny popar� t� kandydatur�, poniewa� godzi�a ona zar�wno zwolennik�w jak i przeciwnik�w Ignacego. Focjuszowi udzielono zatem wszystkich �wi�ce� w przeci�gu tygodnia. Uzgodniono ponadto, �e �wi�ce� biskupich Focjuszowi udziel� biskupi zar�wno ze stronnictwa popieraj�cego Ignacego jak i jego przeciwnik�w. Zwolennicy Ignacego wydelegowali dw�ch biskup�w, natomiast przeciwnicy Ignacego jednego - Grzegorza Asbestasa, kt�ry zosta� z�o�ony z urz�du na jednym z synod�w konstantynopolita�skich obraduj�cych pod przewodnictwem Ignacego. Jednak Grzegorz Asbestas odwo�a� si� od tej decyzji do Rzymu, sk�d jednak odpowied� jeszcze nie nadesz�a. Mimo to biskup Grzegorz Asbestas by� wsp�konsekratorem na �wi�ceniach biskupich Focjusza. Kiedy jednak Focjusz oznajmi� papie�owi, �e jest nowym patriarch� Konstantynopola oraz poprosi� papie�a Miko�aja I (858-867) o udzielenie mu communio, ten ostatni odm�wi�, poniewa� sprawa depozycji Ignacego nie by�a taka oczywista dla Rzymu. Poza tym Rzym niech�tnym okiem patrzy� na to, �e Focjusz jako cz�owiek �wiecki zosta� wyniesiony od razu do godno�ci patriarchy. Dlatego te� papie� wys�a� w tej sprawie swoich legat�w do Bizancjum, gdzie brali oni udzia� w synodzie konstantynopolita�skim (861). Uczestnicy tego synodu przyznali papie�owi prawo do os�dzania patriarchy w sprawach dyscyplinarnych. W zamian za takie o�wiadczenie legaci papiescy przekroczyli swoje kompetencje i orzekli w imieniu papie�a, �e depozycja Ignacego by�a zgodna z prawem, poniewa� sam Ignacy by� mianowany przez cesarzow� Teodor�. W synodzie tym uczestniczy� r�wnie� sam Ignacy, kt�ry do tych orzecze� nie wnosi� pretensji i nie mia� zamiaru odwo�ywa� si� do Rzymu. Jednak�e zwolennicy Ignacego udali si� do Rzymu, w wyniku czego w 863 r. na miejscowym synodzie anulowano postanowienia synodu konstantynopolita�skiego oraz uznano wyb�r Focjusza na patriarch� za niezgodny z prawem, poniewa� zosta� on wyniesiony na ten urz�d jako osoba �wiecka, a taka praktyka na Zachodzie nie by�a znana. Focjusz jednak nie ust�pi�. Co wi�cej, gdy tylko na pro�b� cara bu�garskiego Borysa, kt�ry przyj�� chrzest z Konstantynopola (864), zacz�li przybywa� z Rzymu misjonarze �aci�scy w celu organizowania swoich struktur ko�cielnych, Focjusz przypu�ci� gwa�towny atak na Ko�ci� rzymski, oskar�aj�c chrze�cija�ski Zach�d o b��dy doktrynalne, takie jak np. dodanie s�owa Filioque[10] do wyznania wiary, zachowywanie postu w soboty oraz wprowadzenie obowi�zkowego celibatu dla duchownych. Dlatego te� w 867 r. na synodzie konstantynopolita�skim Focjusz wraz z patriarch� aleksandryjskim, antioche�skim i jerozolimskim rzucili kl�tw� na papie�a Miko�aja I, kt�ry nigdy si� o niej nie dowiedzia�, bo wkr�tce potem zmar�. Natomiast w Konstantynopolu nast�pi� przewr�t pa�acowy, w wyniku kt�rego Micha� III zosta� zamordowany, a Focjusz zosta� zmuszony do rezygnacji z urz�du, poniewa� nie chcia� wpu�ci� nowego cesarza Bazylego I do ko�cio�a za morderstwo Micha�a III. W zwi�zku z tym Ignacy ponownie obj�� urz�d patriarchy Konstantynopola. Wnet w stolicy cesarskiej zwo�ano sob�r zwany ignacja�skim lub antyfocja�skim, uznawany od czasu Wielkiej Schizmy przez Zach�d za �smy sob�r powszechny (869-870), kt�ry ostatecznie mia� pot�pi� Focjusza oraz synody, kt�re usun�y Ignacego z urz�du. Okaza�o si� jednak, �e wi�kszo�� biskup�w popiera�a Focjusza tak, �e na pierwszej sesji soborowej stawi�o si� zaledwie dwunastu biskup�w. Na si�dmej sesji, w kt�rej bra�o udzia� 38 biskup�w, pot�piono wreszcie Focjusza. Na zako�czenie soboru ignacja�skiego przem�wi� zab�jca Micha�a III, cesarz Bazyli I, kt�ry wezwa� do �agodno�ci i umiarkowania. Natomiast tu� po zako�czeniu soboru przyby�a delegacja bu�garska, kt�ra poprosi�a o przyj�cie Bu�garii do patriarchatu Konstantynopola. Mimo protest�w legat�w papieskich Bu�garia wesz�a pod jurysdykcj� patriarchy Konstantynopola. Dlatego te� papie� Hadrian II w 878 r. wys�a� kolejnych legat�w do Bizancjum, aby pod gro�b� ekskomuniki i usuni�cia z urz�du przymusili Ignacego, aby ten zrzek� si� Bu�garii na korzy�� Rzymu. Jednak gdy legaci przybyli do Konstantynopola, Ignacy ju� nie �y�, a do tego ku ogromnemu zaskoczeniu cesarz Bazyli I mianowa� nowym patriarch� Konstantynopola Focjusza. Ponadto w Rzymie rozpocz�� pontyfikat nowy papie� Jan VIII (872-882), kt�ry szuka� wsparcia w Bizancjum przeciwko saracenom oraz podj�� starania, aby Bu�garia wr�ci�a pod jurysdykcj� rzymsk�. Gdy legaci nowego papie�a przybyli do Konstantynopola, nie wiedzieli, jak si� zachowa�, gdy na tronie patriarszym ujrzeli dopiero co pot�pionego Focjusza. Dlatego te� w celu uregulowania sytuacji Focjusza w 879 r. zwo�ano sob�r, zwany focja�skim, kt�ry do czasu Wielkiej Schizmy by� uwa�any na Zachodzie za �smy sob�r powszechny. Na pierwsz� sesj� tego soboru przyby�o 383 biskup�w. W soborze tym uczestniczyli przedstawiciele wszystkich patriarchat�w, w tym legaci papiescy, a obradom przewodniczy� sam Focjusz. Wszyscy uczestnicy soboru focja�skiego, ��cznie z legatami papieskimi, pot�pili sob�r ignacja�ski, kt�ry odby� si� 10 lat wcze�niej. Na soborze focja�skim uchwalono r�wnie� bardzo istotny kanon dotycz�cy uszanowania r�norodno�ci zwyczaj�w Ko�cio�a wschodniego i zachodniego: ka�da stolica miasta mia�a pewne staro�ytne przekazywane zwyczaje i nie trzeba na ich temat zawzi�cie dyskutowa� ani si� k��ci�. Strze�e bowiem Ko�ci� rzymski swoich zwyczaj�w i to jest w�a�ciwe. Strze�e i Ko�ci� konstantynopolita�ski swoich zwyczaj�w. Tak samo i inne stolice wschodnie (kan.1). W ten spos�b na tym soborze po raz ostatni w skuteczny spos�b przywr�cono jedno�� mi�dzy Ko�cio�em �aci�skim i greckim. Co wi�cej, a� do Wielkiej Schizmy sob�r focja�ski (879-880) by� uwa�any za �smy sob�r powszechny. Bra�o w nim przecie� udzia� 10 razy wi�cej biskup�w ni� na soborze antyfocja�skim (869-870), kt�ry po Wielkiej Schizmie Zach�d uzna� za �smy sob�r powszechny. Z drugiej strony cho� sob�r focja�ski pojedna� obydwa Ko�cio�y, to jednak Rzym nie odzyska� Bu�garii, a patriarcha Focjusz po doj�ciu do w�adzy cesarza Leona VI (886-912) zosta� usuni�ty z urz�du i zmar� na wygnaniu w 897 r.

Konflikt patriarchy Cerulariusza z kardyna�em Humbertem[11]

Micha� Cerulariusz zanim zosta� patriarch� Konstantynopola, by� autorem nieudanego spisku na cesarza Micha�a IV Paflago�czyka. Dlatego te� Cerulariusz sp�dzi� kilka lat na wygnaniu, gdzie z�o�y� �luby zakonne. Potem wr�ci� do Konstantynopola, osi�gaj�c coraz wy�sze stanowiska ko�cielne. W ko�cu w 1043 r. zosta� patriarch� Konstantynopola. W tym czasie w Bizancjum panowa� Konstantyn IX Monomach, kt�ry uchodzi� za s�abego w�adc�. Cerulariusz popad� w otwarty konflikt z Rzymem dopiero w 1053 r. Ot� papie� Leon IX (1049-1054) chcia� zunifikowa� obrz�dek i dyscyplin� w po�udniowej Italii, kt�r� zamieszkiwali r�wnie� Italogrecy. W odwecie Cerulariusz nakaza� ko�cio�om i klasztorom �aci�skim w Konstantynopolu przyj�� obrz�dek grecki. Ko�cio�y i klasztory, kt�re nie us�ucha�y nakazu patriarchy, zosta�y zamkni�te. W tym te� czasie w Konstantynopolu oficjalnie podwa�ano ju� wa�no�� konsekracji prza�nego (niekwaszonego) chleba w Ko�ciele �aci�skim i na dow�d tego nawet deptano �aci�skie hostie konsekrowane. W specjalnym li�cie do �acinnik�w bp Leon z Ochrydy wezwa� ich do porzucenia b��d�w takich jak np. u�ywanie niekwaszonego chleba do Eucharystii, zachowywanie postu w soboty czy opuszczanie "Alleluja" w Wielkim Po�cie. List ten zosta� przet�umaczony na �acin� przez kard. Humberta, kt�ry nast�pnie zredagowa� odpowied� w 40 punktach oraz wykaza� Ko�cio�owi bizantyjskiemu 90 b��d�w. Odpowied� ta nie zosta�a jednak przes�ana do Konstantynopola. Wnet bowiem Cerulariusz wystosowa� list do Rzymu o charakterze pojednawczym. W zwi�zku z tym i odpowied� na ten ostatni list by�a bardziej umiarkowana. W czerwcu 1054 r. przybyli legaci papiescy z tym w�a�nie listem. Na czele delegacji rzymskiej sta� kard. Humbert. W li�cie, kt�ry otrzyma� Cerulariusz, poddano w w�tpliwo�� legalno�� jego wyboru, a tak�e przypomniano mu o prymacie papie�a. W tym te� czasie odby�a si� dysputa teologiczna, kt�rej przewodniczy� kard. Humbert i mnich z klasztoru Studyt�w Nicetas Stethanos. Obie strony wykazywa�y sobie b��dy doktrynalne, a kard. Humbert oskar�y� wr�cz Bizantyjczyk�w o usuni�cie Filioque z wyznania wiary. W ko�cu w dyskusji kard. Humbert zwyci�y� Nicetasa. Natomiast Cerulariusz nie bra� udzia� w tej polemice i ignorowa� legat�w. Kard. Humbert nie m�g� tego d�u�ej znie�� i wraz z pozosta�ymi legatami 16 lipca 1054 r. z�o�yli na o�tarzu Hagia Sophii w Konstantynopolu bull� wyklinaj�c� patriarch� Micha�a Cerulariusza i jego zwolennik�w, po czym pospiesznie udali si� w kierunku Rzymu. Bulla zawiera�a wiele inwektyw skierowanych przeciw Cerulariuszowi, co nie spodoba�o si� Bizantyjczykom. 24 lipca spalono bull� z polecenia cesarza i pot�piono legat�w papieskich. Wsp�cze�ni �acinnicy i grecy chyba nie od razu zdali sobie spraw� z tego, co si� wydarzy�o, poniewa� konflikt kard. Humberta z patriarch� Micha�em Cerulariuszem mia� w du�ej mierze charakter prywatny. Gdy bowiem kard. Humbert sk�ada� bull� ekskomunikuj�c� patriarch� na o�tarzu w Hagia Sophia, papie� Leon IX ju� nie �y�. St�d powstaje w�tpliwo��, czy legaci papiescy mieli w og�le prawo wykl�� patriarch� w imieniu nie�yj�cego papie�a. Z drugiej strony patriarcha Micha� Cerulariusz ekskomunikowa� jedynie legat�w papieskich, a nie samego papie�a.

�wiadomo�� schizmy na Rusi[12]

Po wzajemnym wykl�ciu si� Micha�a Cerulariusza i kard. Humberta patriarcha Antiochii Piotr III wykaza� ch�� po�redniczenia w sporze mi�dzy Rzymem i Konstantynopolem. Kiedy jednak w 1098 r. krzy�owcy zdobyli Antiochi� i ustanowili w tym mie�cie �aci�skiego patriarch�, roz�am mi�dzy �acinnikami i grekami w patriarchacie antioche�skim sta� si� faktem. Natomiast nadal utrzymywa�a si� jedno�� eklezjalna mi�dzy Rzymem a Ko�cio�em na Rusi. �wiadczy o tym chocia�by wymiana list�w pomi�dzy papie�em Grzegorzem VII i ksi�ciem Izas�awem, kt�rego papie� nazywa kr�lem Rusi. Co wi�cej, Grzegorz VII nakazuje kr�lowi polskiemu Boles�awowi �mia�emu zwr�cenie ksi�ciu Izas�awowi ziem, kt�re strona polska zabra�a Rusinom. Za pontyfikatu papie�a Urbana II wi�zy Rzymu z Rusi� jeszcze bardziej zacie�ni�y si�. R�wnie� liczne nadal by�y ma��e�stwa dynastyczne ksi���t ruskich z �acinniczkami. I tak np. c�rka wielkiego ksi�cia �wi�tope�ka, Zbys�awa, wysz�a za m�� za Boles�awa Krzywoustego (1103), a c�rka wielkiego ksi�cia Wsiewo�oda M�cis�awicza, Wierzchos�awa, wysz�a za m�� za Boles�awa K�dzierzawego (1137). Ma��e�stwa takie by�y zawierane bez przeszk�d a� do 1180 r. W XII w. przet�umaczono r�wnie� na j�zyk s�owia�ski wiele �yciorys�w �wi�tych Ko�cio�a �aci�skiego i wprowadzono do kalendarza liturgicznego na Rusi obchody ku czci niekt�rych �wi�tych Ko�cio�a zachodniego, takich jak np. �w. Ambro�ego z Mediolanu, �w.�w. papie�y Leona, Klemensa, Linusa, Sykstusa, Marcina, a tak�e �w. Wawrzy�ca, diakona. W 1091 r. wyruszy�a r�wnie� pielgrzymka z Rusi do Rzymu, sk�d przywieziono liczne relikwie. Jeszcze w latach 1106-1107 Daniel z Czernichowa podczas pielgrzymki do Ziemi �wi�tej by� go�cinnie przyjmowany tak w greckich jak i �aci�skich klasztorach, a w Wigili� Wielkanocn�, a Bazylice Grobu Pa�skiego podczas cudu zst�powania �wi�tego Ognia, widzia� on kap�an�w greckich i �aci�skich, kt�rzy stali jeden obok drugiego. Dopiero pod koniec XII w. pod wp�ywem duchownych przybywaj�cych z Konstantynopola, na Rusi zacz�a wzrasta� �wiadomo�� podzia�u, jaki zaistnia� ju� wcze�niej mi�dzy grekami i �acinnikami. Dzie�a doko�czy� zbrojny atak Niemc�w na Ru� Nowogrodzk� w latach siedemdziesi�tych XII w. Ze strony Ko�cio�a rzymskiego pierwszym znanym �wiadectwem m�wi�cym o braku jedno�ci z Ko�cio�em ruskim jest list apostolski papie�a Innocentego III Licet hactenus (1207) skierowany do tego� Ko�cio�a, w kt�rym papie� informuje, �e przy�le na Ru� swego legata, aby c�rk� przyprowadzi� z powrotem do Matki i cz�onki do G�owy[13].

Zdobycie Konstantynopola przez krzy�owc�w[14]

Mimo oficjalnego zerwania jedno�ci mi�dzy Rzymem i Konstantynopolem w 1054 r., nie od razu jednak zosta�y zerwane wszystkie wi�zi mi�dzy �acinnikami i grekami. I tak np. na g�rze Athos i w Konstantynopolu jeszcze przez pewien czas czynne by�y ko�cio�y i klasztory �aci�skie. Og� wiernych Ko�cio�a �aci�skiego i greckiego nadal by� przekonany, �e stanowi jeden organizm ko�cielny, a grecy utrzymywali, �e �acinnik�w nale�y mi�owa� "jak braci", bo s� prawowiernymi dzie�mi tego samego Ko�cio�a[15]. W spos�b definitywne zerwanie jedno�ci eklezjalnej mi�dzy Wschodem i Zachodem nast�pi�o za spraw� IV wyprawy krzy�owej, kt�rej celem nie by�a obrona Ziemi �wi�tej, ale zdobycie Konstantynopola, kt�re mia�o miejsce w Wielki Pi�tek, 12 kwietnia 1204 r. Krzy�owcy grabili domy i ko�cio�y. Nie obesz�o si� i bez profanacji Postaci eucharystycznych w ko�cio�ach obrz�dku greckiego. Jeden z kronikarzy bizantyjskich napisa�: Saraceni nawet s� dobrzy i lito�ciwi w por�wnaniu z tymi lud�mi, kt�rzy nosz� krzy� Chrystusa na ramieniu. Chocia� papie� Innocenty III pot�pi� post�powanie krzy�owc�w, to jednak w nowo zaistnia�ej sytuacji widzia� szans� na zjednoczenie si� obydwu Ko�cio��w. St�d po zdobyciu Konstantynopola przez krzy�owc�w papie� ustanowi� �aci�skiego patriarch� w mie�cie oraz podporz�dkowa� mu ca�� hierarchi� greck�. R�wnie� krzy�owcy uwa�ali, �e poprzez takie dzia�ania zako�czy si� schizma. Sta�o si� jednak inaczej. Wielu greckich biskup�w uciek�o do Nicei, kt�ra sta�a si� now�, "zast�pcz�" stolic� Cesarstwa Bizantyjskiego. W ten spos�b antagonizmy grecko-�aci�skie osi�gn�y swoje apogeum.

W 1215 r. papie� Innocenty III zwo�a� IV Sob�r Latera�ski, na kt�ry opr�cz hierarch�w �aci�skich przyby�a r�wnie� delegacja patriarchy aleksandryjskiego na czele z diakonem Germanem. W tym czasie patriarchat Aleksandrii by� ostatnim patriarchatem wschodnim, kt�ry pozostawa� w jedno�ci z Rzymem. Intencj� papie�a Innocentego III by�o, aby na IV Soborze Latera�skim zosta�a odnowiona jedno�� mi�dzy Rzymem a wszystkimi patriarchatami wschodnimi, co jednak nie mog�o si� zi�ci�, poniewa� w ka�dym patriarchacie wschodnim (opr�cz aleksandryjskiego) opr�cz greckiego hierarchy zasiada� r�wnie� hierarcha �aci�ski. R�wnie� w�r�d uczestnik�w tego soboru byli �aci�scy patriarchowie Konstantynopola i Antiochii. Ponadto uczestnicy IV Soboru Latera�skiego potwierdzili nauk� o pochodzeniu Ducha �wi�tego od Ojca i Syna, a tak�e w pi�mie zatytu�owanym "O pysze Grek�w" zakazali grekom tak obmywania o�tarzy po mszy sprawowanej w obrz�dku �aci�skim jak r�wnie� chrzczenia dzieci, kt�re przyj�y ten sakrament z r�k duchownych obrz�dku �aci�skiego. A zatem IV Sob�r Latera�ski zamiast zjednoczy� chrze�cijan wschodnich i zachodnich, jeszcze bardziej por�ni� obydwie strony. Ca�y proces podzia�u zosta� ukoronowany w 1219 r., kiedy to papie� Honoriusz III mianowa� Atanazego z Clermontu �aci�skim patriarch� Aleksandrii, co dla greckich patriarch�w tego miasta oznacza�o zerwanie wsp�lnoty z Ko�cio�em rzymskim. Odt�d panuje ju� powszechne przekonanie o braku jedno�ci eklezjalnej mi�dzy Ko�cio�em rzymskim i Ko�cio�ami wschodnimi. Od XIII w. rozpoczyna si� okres pr�b dokonywania unii mi�dzy poszczeg�lnymi Ko�cio�ami wschodnimi i Rzymem. Jednak przywr�cenie pe�nej jedno�ci mi�dzy Ko�cio�em rzymskokatolickim i Ko�cio�ami prawos�awnymi r�wnie� stanowi� b�dzie d�ugotrwa�y proces. Mo�na jedynie �ywi� nadziej�, �e nie b�dzie on a� tak d�ugi jak proces zrywania tej jedno�ci mi�dzy chrze�cija�skim Wschodem i Zachodem.



[1]E. Przekop, Rzym-Konstantynopol na drogach podzia�u i pojednania, Olsztyn 1987, s.21-27.

[2]W Galii niekt�rzy chrze�cijanie obchodzili Wielkanoc 25 marca, a nawet 27 marca; zob. E. Brani�te, Liturgica general�, Bucure�ti 1993, s.172-179.

[3]Euzebiusz z Cezarei, Historia ko�cielna, V,24,9-10.

[4]E.Przekop, Rzym-Konstantynopol na drogach podzia�u i pojednania, s.27-29; E.Przekop, Wschodnie patriarchaty staro�ytne, Warszawa 1984, s.139-141; G.Ostrogorski, Dzieje Bizancjum, Warszawa 1968, s.77; J.Kulisz SJ, A.Mostowska Baliszewska, Sp�r o Jezusa Chrystusa w ci�gu dziej�w, Warszawa 1998, s.190-191; F.Dvornik, Bizancjum a prymat Rzymu, Warszawa 1985, s.43-50.

[5]Dyptychy to drewniane tabliczki, na kt�rych zapisywano imiona patriarch�w i innych hierarch�w, kt�rych wspominano podczas sprawowania liturgii. Wykre�lenie imienia patriarchy z dyptych�w oznacza�o zerwanie jedno�ci eklezjalnej z danym patriarchatem.

[6]E.Przekop, Rzym-Konstantynopol na drogach podzia�u i pojednania, s.32-35; E.Przekop, Wschodnie patriarchaty staro�ytne, s.141-145; J.Kulisz SJ, A.Mostowska Baliszewska, dz. cyt., s.196-206; F.Dvornik, dz. cyt., s.61-72.

[7]Wsch�d uznaje to zgromadzenie biskup�w in Trullo za sob�r powszechny, uwa�aj�c go za kontynuacj� III Soboru Konstantynopolita�skiego. Natomiast Zach�d m�wi raczej o synodzie in Trullo, kt�ry mia� charakter lokalnego zgromadzenia biskup�w wschodnich.

[8]E.Przekop, Rzym-Konstantynopol na drogach podzia�u i pojednania, s.35-36; G.Ostrogorski, dz. cyt., s.147-167.

[9]E.Przekop, Rzym-Konstantynopol na drogach podzia�u i pojednania, s.37-44; F.Dvornik, dz. cyt., s.73-89; G.Ostrogorski, Dzieje Bizancjum, s.194-211; E.Przekop, Wschodnie patriarchaty staro�ytne, s.145-147; 157-158; M.Starowieyski, Sobory Ko�cio�a niepodzielonego, Tarn�w 1994, s.133-146.

[10]S�owo Filioque w Ko�ciele zachodnim by�o ju� w�wczas coraz powszechniej dodawane do Wyznania Wiary Nicejsko-Konstantynopolita�skiego: "Wierz� w Ducha �wi�tego (...), kt�ry od Ojca i Syna (Filioque) pochodzi". Ta zachodnia formu�a wiary zgodna by�a bowiem z nauczaniem �w. Augustyna o pochodzeniu Ducha �wi�tego "od Ojca i Syna (Filioque)". Od czas�w Focjusza sp�r o to, czy Duch �wi�ty pochodzi wy��cznie od Ojca (teologia wschodnia) czy te� od Ojca i Syna (teologia zachodnia) staje si� powa�nym sporem doktrynalnym.

[11]E.Przekop, Rzym-Konstantynopol na drogach podzia�u i pojednania, s.45-51; F.Dvornik, dz. cyt., s.90-110; G.Ostrogorski, dz. cyt., s.276-278.

[12]B.Kumor, Problem jedno�ci Ko�cio�a na Rusi z Ko�cio�em katolickim do ko�ca XII wieku w: Teologia i kultura duchowa starej Rusi, Lublin 1993, s.127-135.

[13]Documenta Pontificum t.1 nr 3, s.11-12; Acta Innocentii PP. III (1198-1216); Romae 1944, nr 105, s.334-336.

[14]F.Dvornik, dz. cyt., s.111-119; E.Przekop, Rzym-Konstantynopol na drogach podzia�u i pojednania, s.55-57; G.Ostrogorski, dz. cyt., s.332-334.

[15]W.Hryniewicz OMI, Ko�cio�y siostrzane, Warszawa 1993, s.18-19.